Nie wiedzieli, iż wybuchła II wojna światowa. Przez ponad 40 lat nie widzieli w tajdze innych ludzi

kobietaxl.pl 5 godzin temu

Mieszkała w niej rodzina, która od ponad czterech dekad nie miała kontaktu z cywilizacją. Jej członkowie nie wiedzieli o wybuchu II wojny światowej, pierwszym locie człowieka w kosmos, ani o większości wydarzeń, które zmieniły XX wiek.

Uciekli przed prześladowaniami

Historia Łykowów rozpoczęła się ponad 40 lat wcześniej. Karp Łykow i jego żona Akulina należeli do staroobrzędowców – wspólnoty religijnej, która od XVII wieku sprzeciwiała się reformom Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Po rewolucji bolszewickiej i dojściu komunistów do władzy sytuacja wielu wierzących rodzin stała się jeszcze trudniejsza. Represje wobec osób praktykujących religię nasilały się, a w czasie kolektywizacji dochodziło do kolejnych konfliktów z władzą.

Według relacji rodziny, punktem zwrotnym była śmierć brata Karpa, który został zastrzelony przez patrol podczas jednego z konfliktów z przedstawicielami radzieckiej władzy. Po tym wydarzeniu Łykow uznał, iż jedyną szansą na ocalenie rodziny będzie ucieczka.

W 1936 r. razem z żoną oraz dwójką dzieci – Sawinem i Natalią – opuścił rodzinne strony i ruszył w głąb syberyjskiej tajgi. Nie uciekali przed biedą ani wojną. Chcieli żyć zgodnie ze swoją wiarą, z dala od ludzi i państwa, którego się obawiali.

Po wielu dniach wędrówki rodzina osiedliła się w trudno dostępnej części gór Abakan. Wokół rozciągały się gęste lasy, strome zbocza i setki kilometrów niemal niezamieszkanej tajgi.

W kolejnych latach na świat przyszło jeszcze dwoje dzieci – Dmitrij i Agafia. Oboje urodzili się już w lesie. Nigdy nie chodzili do szkoły, nie poznali życia poza tajgą i przez całe dzieciństwo nie widzieli żadnych obcych ludzi.

Łykowowie własnymi rękami zbudowali niewielką drewnianą chatę oraz założyli mały ogród. Uprawiali przede wszystkim ziemniaki, żyto, konopie i warzywa. Zbierali jagody, grzyby oraz dzikie rośliny. Polowali i łowili ryby, a ubrania szyli ze skór zwierząt oraz tkanin wykonywanych z włókien konopi.

Z biegiem lat większość metalowych narzędzi uległa zniszczeniu. Nie mieli możliwości zdobycia nowych, dlatego wiele codziennych prac wykonywali prostymi narzędziami z drewna lub korzystali z tego, co udało im się zachować z pierwszych lat życia w tajdze.

Głód odebrał im matkę

Najtrudniejszym okresem okazały się lata II wojny światowej. Łykowowie nie wiedzieli, iż na świecie trwa największy konflikt zbrojny w historii, jednak odczuli skutki wyjątkowo ciężkich lat i nieurodzaju.

Zdarzało się, iż przez długi czas żywili się korą drzew, trawami, korzeniami i liśćmi. Każdy nieurodzaj mógł oznaczać walkę o przetrwanie.

Największe poświęcenie ponosiła Akulina. Jak później wspominały dzieci, matka regularnie oddawała swoją część jedzenia rodzinie. Sama jadła coraz mniej. W 1961 r. zmarła z wycieńczenia i niedożywienia.

Po jej śmierci Karp samotnie wychowywał czworo dzieci. Mimo tragedii rodzina nie zdecydowała się wrócić do ludzi. przez cały czas żyli według tych samych zasad, przekonani, iż pozostanie w tajdze jest jedynym sposobem na zachowanie wiary i wolności.

Przez następnych kilkanaście lat ich świat ograniczał się do drewnianej chaty, niewielkiego ogrodu i otaczającego ich lasu. Nie wiedzieli, iż świat zmienił się nie do poznania. Nie przypuszczali również, iż latem 1978 r. ich samotność zakończy przypadkowy przelot śmigłowca z radzieckimi geologami.

Spotkanie po latach

Kiedy śmigłowiec z geologami przelatywał nad górami Abakan, jeden z członków załogi zauważył coś, co nie pasowało do otaczającego krajobrazu. Pośród gęstej syberyjskiej tajgi dostrzegł niewielką, regularnie uprawianą grządkę. W miejscu oddalonym o wiele kilometrów od najbliższych osad obecność ogrodu wydawała się niemożliwa.

Kilka dni później grupa geologów postanowiła sprawdzić to miejsce pieszo. Po przedarciu się przez las dotarła do niewielkiej drewnianej chaty stojącej na zboczu góry. Nie było tam dróg, linii energetycznych ani śladów współczesnej cywilizacji. Wszystko wskazywało jednak na to, iż ktoś tam mieszka. Naukowcy ostrożnie zbliżyli się do chaty. Po chwili w drzwiach pojawił się starszy mężczyzna z długą brodą – Karp Łykow. Był wyraźnie zaskoczony widokiem obcych ludzi. Przez ponad cztery dekady jego rodzina nie utrzymywała kontaktu z nikim spoza tajgi.

Według relacji uczestników wyprawy, Karp przez chwilę milczał, po czym zaprosił gości do środka. Później miał powiedzieć, iż od wielu lat modlił się o to, aby żaden człowiek nie odnalazł ich domu.

Wnętrze chaty było niezwykle skromne. W jednym pomieszczeniu znajdował się gliniany piec, drewniane prycze i własnoręcznie wykonane sprzęty. Nie było elektryczności, szyb w oknach ani metalowych naczyń, które dla mieszkańców miast były czymś oczywistym. Większość przedmiotów powstała z drewna, kory i materiałów znalezionych w lesie.

Geolodzy wspominali później, iż od razu uderzyło ich, jak trudne warunki życia panowały w chacie. Mimo to jej mieszkańcy sprawiali wrażenie spokojnych i pogodnych.


Dzieci pierwszy raz zobaczyły obcych ludzi


W chacie mieszkali Karp oraz jego czworo dorosłych dzieci – Sawin, Natalia, Dmitrij i Agafia. Dmitrij wyróżniał się niezwykłą sprawnością fizyczną. Potrafił całymi dniami tropić zwierzynę, biegał po lesie bez butów choćby zimą i polował bez użycia broni palnej. Dzięki temu przez lata dostarczał rodzinie mięso, choć z biegiem czasu zwierzyny w okolicy było coraz mniej.

Najmłodsza Agafia urodziła się już w tajdze i nigdy wcześniej nie widziała ludzi spoza swojej rodziny. Podobnie jak rodzeństwo, nie chodziła do szkoły. Czytać nauczyła się wyłącznie z religijnych ksiąg przekazywanych przez ojca.

Geolodzy zauważyli, iż rodzeństwo z ogromnym zaciekawieniem przyglądało się każdemu przedmiotowi przyniesionemu z zewnątrz. Niektóre rzeczy znało jedynie z opowieści Karpa, inne widziało po raz pierwszy w życiu.

Podczas kolejnych rozmów okazało się, jak bardzo świat Łykowów różnił się od rzeczywistości, z której przybyli geolodzy. Rodzina nie wiedziała, iż wybuchła i zakończyła się II wojna światowa. Nigdy nie słyszała o śmierci Józefa Stalina, powstaniu telewizji ani o tym, iż Jurij Gagarin jako pierwszy człowiek poleciał w kosmos.

Dla Łykowów czas zatrzymał się w latach 30. XX wieku. Wszystkie informacje o świecie zewnętrznym kończyły się na wydarzeniach sprzed ucieczki do tajgi.

Równie duże zdziwienie budziły u nich przedmioty codziennego użytku. Z zainteresowaniem oglądali plastikowe opakowania, latarki i inne rzeczy, których wcześniej nigdy nie widzieli. Jednocześnie do wielu nowinek podchodzili z dużą ostrożnością, uznając je za zbędne w swoim życiu.

Pierwsze spotkanie nie zakończyło wieloletniej izolacji rodziny. Łykowowie przez cały czas nie zamierzali opuszczać swojego domu. Z czasem zgodzili się jednak utrzymywać kontakt z geologami pracującymi w okolicy. Naukowcy odwiedzali ich regularnie, przynosząc sól, nasiona, noże, naczynia i inne przedmioty, które mogły ułatwić codzienne życie. Rodzina przyjmowała tylko część darów. Wszystko, co było sprzeczne z ich przekonaniami religijnymi lub uznawali za zbytek, pozostawało nietknięte.

Geolodzy gwałtownie zrozumieli, iż Łykowowie nie byli ludźmi zagubionymi w lesie ani ofiarami przypadku. Przez ponad 40 lat świadomie wybierali życie w całkowitej izolacji, wierząc, iż tylko w ten sposób mogą zachować swoją wiarę i sposób życia.

W ciągu kilku miesięcy zmarło troje rodzeństwa

Rok 1981 okazał się dla rodziny tragiczny. Jako pierwszy zmarł 40-letni Dmitrij. Według lekarzy najbardziej prawdopodobną przyczyną było zapalenie płuc. Geolodzy proponowali przewiezienie go do szpitala, jednak zarówno on, jak i jego bliscy odmówili. Uważali, iż człowiek powinien przyjąć taki los, jaki został mu wyznaczony. Kilka tygodni później zmarła Natalia, a niedługo po niej Sawin.

Śmierć trojga rodzeństwa w tak krótkim czasie zaskoczyła lekarzy i geologów. Jedna z hipotez zakładała, iż organizmy Łykowów przez dziesięciolecia życia w całkowitej izolacji nie miały kontaktu z wieloma drobnoustrojami powszechnymi w świecie zewnętrznym. Gdy zaczęli częściej spotykać się z ludźmi, ich układ odpornościowy mógł nie poradzić sobie z infekcjami. Hipotezy tej nigdy jednoznacznie nie potwierdzono.

Po śmierci trojga dzieci w chacie pozostali już tylko Karp i najmłodsza Agafia. Karp Łykow przeżył swoje dzieci o niespełna siedem lat. Zmarł 16 lutego 1988 roku w wieku 81 lat. Do końca pozostał wierny decyzji podjętej jeszcze w latach 30. Nigdy nie zgodził się opuścić tajgi ani zamieszkać wśród ludzi. Po jego śmierci Agafia została jedyną mieszkanką rodzinnego gospodarstwa.

Choć wielokrotnie proponowano jej przeprowadzkę, za każdym razem wracała do rodzinnej chaty. Twierdziła, iż właśnie tam jest jej miejsce.

Agafia przez pewien czas odwiedzała klasztory staroobrzędowców i korzystała z pomocy lekarzy, jednak nigdy nie zdecydowała się na stałe zamieszkać poza tajgą.

Do dziś mieszka w górach Abakan. Uprawia niewielki ogród, hoduje kozy i przygotowuje zapasy na długą syberyjską zimę. Z uwagi na wiek oraz trudne warunki regularnie odwiedzają ją pracownicy rezerwatu, lekarze i wolontariusze, dostarczając żywność, leki oraz najpotrzebniejsze rzeczy.

Czytaj także https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/od-niemal-40-lat-mieszka-samotnie-na-syberii-rosyjski-milioner-podarowal-jej-prezent/4fex8z5,30bc1058

Rodzina, która przeszła do historii

Losy Łykowów stały się tematem książek, reportaży i filmów dokumentalnych na całym świecie. Ich historia do dziś pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych przykładów dobrowolnego życia w całkowitej izolacji.

Agafia Łykowa jest ostatnią żyjącą przedstawicielką rodziny, która przez ponad 40 lat pozostawała odcięta od świata. Mimo upływu czasu przez cały czas mieszka w miejscu, które jej ojciec wybrał przed niemal dziewięćdziesięciu laty, uciekając przed prześladowaniami.


Źródła:

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/12/03/nie-wiedzieli-nawet-o-wybuchu-ii-wojny-swiatowej-ta-rodzina-przez-40-lat-zyla-odcieta-od-cywilizacji/

https://kultura.wp.pl/nie-wiedzieli-o-wybuchu-ii-wojny-swiatowej-ta-rodzina-przez-40-lat-zyla-odcieta-od-cywilizacj-6582652980886080a

https://mapy.com/pl/turisticka?source=osm&id=91727630&x=88.4266494&y=51.4611682&z=16

https://www.vice.com/pl/article/meet-the-last-lykov-000001-v20n4/

https://shpilenok.wordpress.com/2013/08/05/dwadziescia-godzin-w-gospodarstwie-lykowow/

https://m.joemonster.org/amp/art/22268

https://stephaniehuesler.com/2018/11/21/history-undusted-agafia-lykov-surviving-in-the-taiga/

https://www.huffpost.com/entry/agafia-lykova-religious-h_b_9070284

https://www.historydefined.net/lykov-family/

https://culturacolectiva.com/en/history/russian-lykov-siberia-family-found/

Idź do oryginalnego materiału