Nie żyje Łukasz Litewka. Prezydent Nawrocki pożegnał posła poruszającymi słowami

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @polsatnewsplofc


Poseł Lewicy zginął w wypadku drogowym w Dąbrowie Górniczej po godz. 13, gdy jechał rowerem ulicą Kazimierzowską. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdzali tego dnia zarówno politycy Lewicy, jak i media relacjonujące tragedię na Śląsku.

Wśród wielu reakcji szczególnie szeroko komentowany był wpis prezydenta Karola Nawrockiego. Napisał on: „Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki”. W dalszej części dodał: „Był zaangażowanym samorządowcem i parlamentarzystą, oddanym sprawom lokalnej społeczności oraz działalności społecznej”.

Najmocniej zapadł jednak w pamięć kolejny fragment tego pożegnania. Prezydent napisał: „Będzie nam brakowało jego wielkiego serca i troski o dobro wspólne”. Zakończył wpis słowami: „Rodzinie i Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia. Niech spoczywa w pokoju”. Właśnie ten ton sprawił, iż wpis został odebrany jako hołd wykraczający poza bieżące polityczne podziały.

Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej

Do śmiertelnego zdarzenia doszło na prostym odcinku ulicy Kazimierzowskiej, łączącej Dąbrowę Górniczą i Sosnowiec. Według wstępnych ustaleń policji samochód osobowy z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i potrącił rowerzystę. Polsat News podał, iż Litewka zginął na miejscu, a kierowca był trzeźwy; śledczy brali pod uwagę, iż mogło dojść do zasłabnięcia lub zaśnięcia za kierownicą.

Ta wiadomość błyskawicznie obiegła krajowe media, bo Litewka należał do grona młodych i rozpoznawalnych posłów Lewicy. Do Sejmu dostał się w 2023 r. z okręgu katowickiego, zdobywając 40 579 głosów. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Śląskim oraz studia MBA w Dąbrowie Górniczej.

Był politykiem, ale kojarzono go także z działalnością społeczną

Wspomnienia po jego śmierci nie skupiają się wyłącznie na pracy parlamentarnej. Litewka był mocno kojarzony z pomocą zwierzętom, działalnością charytatywną i lokalnymi zbiórkami. Na stronie klubu Lewicy figuruje jako członek zespołów ds. ochrony praw zwierząt, ds. zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży oraz ds. Zagłębia Dąbrowskiego. Polsat podkreślał z kolei, iż w mediach społecznościowych organizował zbiórki i angażował się w sprawy ochrony zwierząt.

To właśnie dlatego po jego śmierci tak często wraca określenie „wielkie serce”. Nie było ono jedynie kurtuazyjnym zwrotem z politycznego wpisu, ale nawiązaniem do tego, z czego Litewka był naprawdę znany. Reakcje polityków z różnych środowisk, opisywane przez TVN24 i Onet, podkreślały jego wrażliwość, aktywność społeczną i gotowość do pomagania słabszym.

Słowa Nawrockiego wybrzmiały szczególnie mocno

W takich chwilach oficjalne kondolencje często brzmią podobnie. Tym razem jednak wpis prezydenta został zauważony właśnie dlatego, iż mocno akcentował nie funkcję, ale człowieka. Nawrocki nie ograniczył się do przypomnienia, iż Litewka był posłem. Zwrócił uwagę na jego działalność społeczną, lokalne zakorzenienie i to, iż zostawia po sobie coś więcej niż polityczny mandat.

Dla wielu obserwatorów to właśnie ten wymiar tej historii jest dziś najważniejszy. Śmierć 36-letniego posła zamknęła drogę polityka, który dopiero budował swoją pozycję w Sejmie, ale już wcześniej zyskał rozpoznawalność dzięki pracy na rzecz ludzi i zwierząt. Dlatego wśród licznych pożegnań najmocniej zostały słowa o „wielkim sercu” — bo właśnie tak Łukasza Litewkę zapamiętuje dziś wielu ludzi.

Idź do oryginalnego materiału