Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie! Ratusz ujawnił pierwsze twarde dane

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu
Odczuwalny spadek liczby nocnych incydentów, mniejsza presja na służby porządkowe oraz wyraźne wskazanie punktów generujących największe uciążliwości – to główne wnioski z raportu podsumowującego pilotażowe ograniczenie handlu alkoholem w Warszawie. Eksperyment prowadzony w dwóch centralnych dzielnicach przyniósł na tyle obiecujące rezultaty, iż od początku czerwca restrykcje rozlano na całe miasto.

Fot. Straż Miejska

Pilotaż zdał egzamin. Śródmieście i Praga-Północ z mniejszą liczbą awantur

Eksperymentalny zakaz sprzedaży napojów wyskokowych na wynos ruszył w stolicy 1 listopada ubiegłego roku i objął Śródmieście oraz Pragę-Północ. Urząd miasta poddał wnikliwej analizie okres od listopada do maja i zestawił go z analogicznym przedziałem czasowym z przełomu poprzednich lat. Wyniki jednoznacznie pokazują polaryzację zachowań w rejonach objętych i nieobjętych nowym prawem.

Liczba nocnych interwencji Straży Miejskiej w rejonach z zakazem skurczyła się łącznie o nieco ponad 6 procent. W tym samym czasie w pozostałych częściach Warszawy, gdzie alkohol wciąż można było swobodnie kupić przez całą dobę, odnotowano drastyczny wzrost zgłoszeń – aż o ponad 12 procent. W badanym okresie strażnicy miejscy interweniowali w sprawach związanych z naruszaniem porządku 19 646 razy, natomiast policja podejmowała działania 1 665 razy.

Wyraźna ulga dla policji: Analiza zgłoszeń policyjnych dotyczących spożywania alkoholu w strefach objętych zakazem (Śródmieście, Praga-Północ) wykazała spektakularny spadek interwencji – aż o 20,3 procent w ujęciu rocznym. Dla porównania, w dzielnicach funkcjonujących na starych zasadach spadek ten wyniósł jedynie 11 procent. Podobną tendencję widać w statystykach dotyczących łamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości: w rejonach prohibicji liczba wykroczeń tąpnęła o 34,2 procent, a poza nimi o 30,4 procent.

Sklepy całodobowe na cenzurowanym. Gdzie w Warszawie jest najniebezpieczniej?

Zgromadzone przez urzędników dane pozwoliły na precyzyjne namierzenie głównych źródeł problemów. Analiza interwencji przypisanych do konkretnych adresów jednoznacznie obciąża punkty prowadzące sprzedaż przez 24 godziny na dobę. W 11 z 18 warszawskich dzielnic to właśnie sklepy całodobowe były najczęstszym powodem wzywania Straży Miejskiej w ciągu minionego roku.

Mimo wprowadzenia ograniczeń, na mapie stolicy wciąż wyróżniają się punkty o chronicznym natężeniu uciążliwych zachowań. Problemy koncentrują się wokół głównych węzłów przesiadkowych oraz stref rozrywkowych. Do obszarów wymagających permanentnej uwagi służb należą:

  • Okolice Dworca Centralnego oraz Placu Defilad;
  • Imprezowe serce Warszawy: rejon ulic Nowy Świat, Chmielnej i Foksal;
  • Praskie węzły: otoczenie Dworca Wschodniego oraz Dworca Wileńskiego;
  • Punkty lokalne: rejon ulicy Szekspira 4 na Bielanach oraz Plac Szembeka na Pradze-Południe.

Warto nadmienić, iż w wyżej wymienionych lokalizacjach negatywny wpływ na statystyki mają nie tylko sklepy monopolowe, ale również duże zagęszczenie nocnych klubów oraz lokali gastronomicznych.


Biznes nie ucierpiał. Struktura rynku w liczbach

Przeciwnicy wprowadzania ograniczeń wielokrotnie podnosili argument o rzekomym zarzynaniu lokalnej przedsiębiorczości. Dane urzędu miasta całkowicie zadają kłam tym teoriom – wprowadzenie prohibicji nie wpłynęło negatywnie na stabilność rynku. Nie zaobserwowano masowego zamykania działalności ani odpływu przedsiębiorców z dzielnic objętych pilotażem.

Tabela: Rynek koncesyjny i struktura punktów sprzedaży w Warszawie (Stan na maj)

Parametr rynkowy Wartość liczbowa / Udział procentowy Dynamika i charakterystyka zmian
Aktywne zezwolenia (koncesje) 15 803 Stanowi to 94,4% maksymalnego ustawowego limitu; spadek o symboliczne 1,3% względem okresu przed pilotażem.
Łączna liczba punktów sprzedaży 5 984 Spadek o zaledwie 1,5% w stosunku do danych historycznych.
Sklepy detaliczne (tradycyjne) Ok. 48,9% Stanowią blisko połowę wszystkich punktów handlowych w stolicy.
Lokale gastronomiczne (puby, restauracje) 46,9% Miejsca, w których alkohol można legalnie spożywać na miejscu (wyłączone z prohibicji).
Sklepy całodobowe (24h) 4,2% Niewielki odsetek ogółu, generujący jednak największe obciążenie dla strażników miejskich.

Od 1 czerwca zakaz w całej Warszawie. Polska stawia na trzeźwość na ulicach

Pozytywne efekty ze Śródmieścia i Pragi skłoniły Radę Warszawy do podjęcia ostatecznego kroku. Zgodnie z przyjętą uchwałą, od poniedziałku 1 czerwca restrykcje handlowe objęły bezwyjątkowo całą stolicę. Pomiędzy godziną 22:00 a 6:00 rano obowiązuje bezwzględny zakaz sprzedaży napojów alkoholowych na wynos w sklepach detalicznych, marketach oraz na stacjach paliw. Jedynym wyłączeniem objęto placówki handlowe zlokalizowane w strefie wolnocłowej na Lotnisku Chopina.

Warszawa nie jest odosobniona w swoich działaniach – na podobne rozwiązania zdecydowało się już przeszło 200 polskich samorządów. Pełna prohibicja nocna z powodzeniem funkcjonuje m.in. w Krakowie, Bydgoszczy, Gdańsku oraz Szczecinie. Z kolei metropolie takie jak Poznań, Wrocław, Katowice, Rzeszów, Kielce czy Bielsko-Biała zdecydowały się na wariant strefowy, ograniczając handel w rejonach zabytkowych starówek i śródmieścia. Fala zmian przybiera na sile – od początku bieżącego roku do grona miast z nocnym zakazem dołączyły m.in. Lublin, Opole, Ełk oraz Koło.

Artykuł opracowany na podstawie oficjalnego raportu statystycznego Urzędu m.st. Warszawy, danych operacyjnych Komendy Stołecznej Policji oraz Straży Miejskiej, a także ogólnokrajowych analiz samorządowych opublikowanych przez Polską Agencję Prasową (PAP).

Idź do oryginalnego materiału