- Odwiedzałam znajomych w Sopocie i poczułam się jak jakiś gatunek inwazyjny - powiedziała nam jedna z czytelniczek. Pani Monika wizytę w "polskim Monte Carlo" zapamięta na długo, ale nie będą to miłe wspomnienia. Skończyła z oponą bez powietrza w samochodzie.