Nagrody Mariusza Waltera przyznawane są od 2024 roku. To trzecia edycja wydarzenia, na której ludzie mediów wyróżniani są za swoją pracę. Na stronie możemy przeczytać, iż "celem nagrody jest uhonorowanie twórców mediów - menedżerów, wydawców, zespołów redakcyjnych, ale przede wszystkim dziennikarzy tworzących dla nich wartościowe treści". Na galę przybyło wielu dziennikarzy. Stylistka w rozmowie z Plotkiem oceniła ich stylizacje. Kto zachwycił, a kto musi jeszcze popracować nad modowym wyczuciem?
REKLAMA
Zobacz wideo Majewska płaci krocie za festiwalowe kreacje. "Projektant się ceni"
Nagroda Mariusza Waltera. Joanna Kryńska zachwyciła stylistkę. A jak wypadła Monika Olejnik?
Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z Plotkiem zauważyła, iż podczas wydarzenia królowała czerń. - To ona była prawdziwym zwycięzcą i nie ukrywajmy, iż to tylko trend sezonu, co jest prawdą, ale o ile ktoś naprawdę chce być elegancki i z klasą wybiera właśnie ją - podkreśliła już na wstępie stylistka. Zwróciła uwagę na Joannę Kryńską, która niedawno przeprowadziła wywiad z Martą Nawrocką. - W swoim wyborze absolutnie nie pomyliła się Kryńska, która tego wieczoru postawiła na minimalizm. W tym wydaniu była uosobieniem nowoczesnej damy. To jest bardzo spójne z jej stylem dziennikarstwa. A, iż mniej, znaczy więcej, to dosłowny opis jej stylu - przyznała
Zachwyciła ją jednak Monika Olejnik. - I wtedy wchodzi Monika Olejnik - cała na czerwono. Oprócz akcentów przy rękawach cała reszta jest bardzo skromna. Z wyjątkowo dobrze wyczesaną fryzurą, świetnie dobranymi dodatkami i idealnymi proporcjami, jej stylizacja może podbić każdy czerwony dywan. To stylizacja godna nagrody - stwierdziła.
Nagrody Mariusza WalteraOtwórz galerię
Nagroda Mariusza Waltera. Ewa Drzyzga zapomniała się przebrać?
Uwagę stylistki zwróciła Ewa Drzyzga. Niestety, dziennikarka nie zachwyciła. - Tym razem stylizacja nie nadążyła za rangą wydarzenia, bo wyglądała jak przygotowana na poranne wydanie telewizji śniadaniowej - poprawna, bezpieczna, funkcjonalna - oceniła Rubasińska-Ianiro. - Problem w tym, iż gala to nie studio "na żywo o 8:15". Dress code wieczorowy wymaga innego ciężaru gatunkowego: głębi koloru, wyraźniejszej linii, biżuterii. Przegrał brak koncepcji i brak kontekstu. Odważnie, ale może niepoważnie - skwitowała stylizację dziennikarki specjalistka.
Ekspertce nie spodobała się również stylizacja Arlety Zalewskiej. - Bardzo trudno znaleźć jakikolwiek sens, rytm czy proporcje tej stylizacji. Choć wszystko jest w pięknej czerni, nie składa się to w żaden wizualnie akceptowalny obrazek - stwierdziła w rozmowie z Plotkiem specjalistka. - Tkaniny nie współgrają ze sobą. Marynarka w jednym rytmie, sukienka w drugim, rajstopy w trzecim. I niby szpilki, które powinny pomóc, jednak nie pomagają. Wszystko jest wielkim chaosem estetycznym - tłumaczy Rubasińska-Ianiro.














