Wielokulturowość najlepiej smakuje wtedy, gdy przestaje być urzędowym hasłem. We wrześniu przy Szpitalnej 11 w Opolu będzie można zajrzeć do rodzinnych szuflad, posłuchać historii zapisanej po latach, zatańczyć po ukraińsku, poznać znaczenie tradycyjnych strojów, a w końcu spotkać się przy stole. Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce przygotowało serię wydarzeń, które pokazują, iż o tożsamości można rozmawiać bez zadęcia – przez pamięć, taniec, kolor i smak.
Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce kojarzy się przede wszystkim z historią niemieckiej społeczności w Polsce. I słusznie. Ale jeżeli ktoś sądzi, iż przy Szpitalnej 11 w Opolu historia grzecznie leży w gablotach i czeka na zwiedzających, wrzesień gwałtownie wyprowadzi go z błędu. Będą rodzinne fotografie i pamiątki, opowieść o dziadku i ojcu, ukraińskie stroje, taniec, warsztaty, a na koniec także kuchnia. W ciągu jednego miesiąca Centrum pokaże adekwatnie całą swoją filozofię: pamiętać o własnych korzeniach, ale jednocześnie być ciekawym korzeni sąsiada.
To zresztą nie przypadek. Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce powstało nie tylko po to, żeby dokumentować dzieje mniejszości niemieckiej. Oficjalnie definiuje się także jako muzeum, ośrodek historyczno-kulturalny, miejsce edukacji pozaszkolnej i – co przy wrześniowym programie wydaje się szczególnie ważne – miejsce spotkań. Jego misją jest również promowanie różnorodności kulturowej, dialogu międzykulturowego, wzajemnego szacunku i akceptacji.
I właśnie słowo „spotkanie” wydaje się tu najważniejsze.
Wrzesień zacznie się spokojnie – od otwarcia rodzinnej szuflady.
2 września o godz. 11.00 zaplanowano wydarzenie „Tradycja w dialogu”. Jego bohaterami będą rzeczy, które na
pierwszy rzut oka mogą nie przedstawiać wielkiej muzealnej wartości: fotografie, kartki z pamiętnika, albumy, rodzinne pamiątki, a choćby stary koń na biegunach. Tyle iż historia bardzo często właśnie z takich drobiazgów się składa.
Pierwszą częścią spotkania będzie rozmowa z Johannesem Kwapisem, autorem książki „Mein Opa, mein Vater und ich… Eine etwas andere Familiengeschichte” – „Mój dziadek, mój ojciec i ja… Trochę inna historia rodzinna”.
Kwapis urodził się w 1955 roku w Koszęcinie, dorastał w Strzebiniu, a w 1978 roku wyjechał do Niemiec. Dopiero po przejściu na emeryturę zaczął porządkować własne wspomnienia oraz historie dziadków i rodziców. Tak powstała książka – historia jednej rodziny, ale przecież na Śląsku podobnych rodzinnych historii, przeciętych granicami, migracjami i zmianami państw, są tysiące.
I może właśnie dlatego zdanie promujące spotkanie jest tak celne: „Chodzi tu o zupełnie zwyczajną historię rodzinną, jakich są tysiące”. Z autorem o pamięci, rodzinie i powrotach do własnych korzeni porozmawia Monika Wittek.
Tego samego dnia ponownie otwarta zostanie wystawa „Z szuflady wspomnień moich dziadków”. Przygotowali ją młodzi ludzie – wówczas studenci, dziś absolwenci opolskiej germanistyki – którzy pod kierunkiem dr hab. Gabrieli Jelitto-Piechulik, prof. UO, sięgnęli do rodzinnych archiwów. Właśnie tam znaleźli materiał na wystawę: nie w wielkich państwowych archiwach, ale w domowych szufladach. O projekcie z jego pomysłodawczynią i koordynatorką porozmawia Barbara Saczko-Bomba, pisarka, regionalistka i animatorka kultury.
A potem Centrum zrobi interesujący zwrot.
Bo skoro mamy rozmawiać o własnej pamięci i tożsamości, warto również zainteresować się kulturą ludzi, którzy żyją dzisiaj obok nas.
10 września ruszy projekt „Tańcem, smakiem, kolorem”. Zaplanowano sześć spotkań – trzy pierwsze będą
poświęcone kulturze ukraińskiej, kolejne trzy kulturze mniejszości niemieckiej. Nie mają to być jednak wykłady, podczas których jedna osoba mówi, a reszta patrzy na zegarek. Organizatorzy stawiają na uczestnictwo: rozmowę, pokaz i warsztat.
Pierwsze spotkanie odbędzie się 10 września o godz. 12.00. Tematem będzie tradycyjny taniec ukraiński, a jego kroki pokaże Vira Horovukha wraz z zespołem. Można więc będzie przekonać się w praktyce, czym różni się kołomyjka od kozaczka.
18 września, również o godz. 12.00, przyjdzie czas na tradycyjne stroje. Zaprezentuje je Yana Glazova, która poprowadzi również warsztaty. Będzie okazja nie tylko zobaczyć charakterystyczne elementy ubioru, ale także dowiedzieć się, co oznaczają wzory, kolory i krajka – tradycyjny tkany pas, który nie jest wyłącznie ozdobą.
25 września o godz. 12.00 będzie natomiast coś dla tych, którzy uważają, iż kulturę najlepiej poznaje się przy stole. Tradycyjną kuchnię ukraińską zaprezentuje Svitlana Gavrilova, która poprowadzi także warsztaty kulinarne. Wszystkie trzy wrześniowe spotkania moderować będzie Antonina Kalinichenko.
I na tym projekt się nie skończy. W przygotowaniu są kolejne trzy spotkania – tym razem poświęcone kulturze mniejszości niemieckiej. Tematy pozostaną podobne: taniec, tradycyjny strój i kuchnia. Organizatorzy już prowokacyjnie pytają między innymi o ulubione tańce opolskich zespołów mniejszości niemieckiej i o to, jak przygotować naprawdę dobry Kartoffelsalat.
To zestawienie kultur ukraińskiej i niemieckiej jest szczególnie interesujące właśnie na Opolszczyźnie. Centrum nie zamyka się bowiem w opowieści o jednej mniejszości. Na swojej stałej wystawie „Niemcy w Polsce – historia i teraźniejszość” opowiada o dziejach niemieckiej społeczności, ale jednocześnie od lat organizuje projekty służące spotkaniom z przedstawicielami innych mniejszości narodowych, etnicznych, kulturowych i religijnych.
Samo Centrum jest zresztą stosunkowo młode. Idea jego utworzenia wyrasta ze Wspólnego Oświadczenia Polsko-Niemieckiego Okrągłego Stołu z 2011 roku. Budynek przy Szpitalnej 11 kupił w 2019 roku Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, rok później rozpoczęto jego adaptację, a w 2021 roku Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Opolu i ZNSSK podpisały porozumienie o wspólnym prowadzeniu placówki. Centrum uroczyście otwarto we wrześniu 2022 roku, a dla zwiedzających jest dostępne od listopada tego samego roku.
Dziś jest oddziałem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu. Dokumentuje działalność mniejszości niemieckiej, gromadzi prasę, dokumenty i fotografie, prowadzi własny księgozbiór, przygotowuje wystawy i programy edukacyjne. Przede wszystkim jednak coraz wyraźniej staje się miejscem, w którym historia ma prowadzić do rozmowy o współczesności.
I chyba właśnie dlatego wrześniowy program przy Szpitalnej 11 jest ciekawszy niż zwykły kalendarz imprez.
Najpierw zajrzymy do szuflady dziadków. Potem posłuchamy człowieka, który po latach postanowił zapisać historię swojej rodziny. Kilka dni później spróbujemy ukraińskiego tańca, przyjrzymy się tradycyjnym strojom, a na końcu spotkamy się przy kuchni.
Bo wielokulturowość brzmi bardzo poważnie, dopóki pozostaje słowem w urzędowym dokumencie. Znacznie ciekawiej robi się wtedy, gdy okazuje się, iż można ją odnaleźć w fotografii dziadka, kroju sukni, kilku krokach tańca albo przepisie przekazywanym w rodzinie od pokoleń.
I chyba o to przy Szpitalnej 11 chodzi najbardziej.
INFORMACJE PRAKTYCZNE
„Tradycja w dialogu” – 2 września 2026 r., godz. 11.00.
„Tańcem, smakiem, kolorem”:
10 września, godz. 12.00 – tradycyjny taniec,
18 września, godz. 12.00 – tradycyjne stroje,
25 września, godz. 12.00 – tradycyjna kuchnia.
Wszystkie wydarzenia odbędą się w Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce, oddziale WBP w Opolu, przy ul. Szpitalnej 11. Udział jest bezpłatny. Na wydarzenia wymagane jest wcześniejsze zgłoszenie lub potwierdzenie udziału pod numerem 77 407 50 12 albo mailowo: [email protected].
Projekt „Tańcem, smakiem, kolorem” realizowany jest przez Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce, we współpracy m.in. ze stowarzyszeniem Aviriana, a finansowany ze środków Samorządu Województwa Opolskiego.









