Mała wiejska szkoła kiedyś tętniła życiem. No i właśnie tutaj padło słowo klucz… kiedyś… teraz pozostał tylko szum wiatru w pustych korytarzach, i skromne reszki szafek i innych pomocy dydaktycznych.



Pusto wszędzie, głucho wszędzie
Niby jak to w opuszczonych budynkach bywa, tak jest i tutaj. Ale tutaj jest to jakieś takie inne, inne w sensie skali tej pustki. Jakoś ta pustka inaczej oddziałuje kiedy do świadomości dotrze, iż jeszcze kilka lat temu te korytarze przepełniał szeroko pojęty harmider szkolny, a teraz pozostała niczym nie zmącona cisza. No może zmącona jedynie odgłosem kroków i migawek aparatu mi podobnych ludzi.



Z tego wszytkiego pozostanie niewiele
W sumie ja tak sie trochu głębiej zastanowić… to czy wszystkiego nie czeka ostatecznie taki stan? Teraz żyjemy i dbamy o swoje domostwa, miejca pracy, czy zabawy, a co będzie potem?
Co będzie za 10/20/30 lat?
Dzisiaj siedzimy w pracy/szkole/domu i swą obecnością „ogrzewamy” te miejsca, po nas będą tam inni, ale kiedyś ci inni się skończą, i do wtedy?
Wtedy jedynymi duszami co „ogrzeją” takowe miejsca będą różnego rodzaju eksploratorzy. Wejdą oni, pochodzą, powęszą, zrobią kilka zdjęc, i wyjdą, a miejsce pozostanie „zimne” spowrotem.



Arfefakty przeszłości tylko pozostały
W sumie to po całej szkole pozostało prócz oczywiście samego budynku dość niewiele. Tu jakieś resztki szafy, tam jakaś tablica z resztką kredy, tam jakaś resztka dzieciecego rysunku, a gdzie indziej ordynarne grafitti.



Trochu o samej szkole
O samej szkole nie udało mie się wiele znaleźć opuszczona została mniej więcej w latach 2010-2017 z powodu braku dzieci które mogły by się w niej uczyć, i w sumie tyle.
Galeria


