Odkładałam pieniądze przez trzy miesiące, aby kupić mojemu synowi cały świat. A potem znalazłam jego szklany słoik i to złamało mnie w taki sposób, jakiego nie potrafiłyby choćby 80-godzinne tygodnie pracy. Mam na imię Marzena. Mam trzydzieści osiem lat, a mój świat kręci się wokół mojego dziesięcioletniego syna, Bartosza. Moje życie napędzają dwie rzeczy: zimna […]