Dziecko zakłada narty po raz pierwszy i ma w oczach połowę ekscytacji, połowę lęku. Rodzic stoi z boku i nie wie, czy kręcić film, czy zacisnąć kciuki. Pierwszy wyjazd na stok bywa początkiem wieloletniej pasji, ale może też skończyć się zniechęceniem, jeżeli zabraknie przygotowania. Dobra wiadomość: większość trudności da się przewidzieć. Wystarczy trochę czasu, kilka decyzji w odpowiedniej kolejności i spokojne podejście.