Pogrzeb zamiast ślubu. Tragiczny finał wieczoru panieńskiego

polsatnews.pl 3 godzin temu

37-letnia Włoszka zginęła w wypadku samochodowym, do którego doszło na greckiej wyspie Mykonos. Kobieta wybrała się do Grecji z grupą przyjaciółek, aby świętować swój wieczór panieński. Teraz zamiast ślubu odbędzie się jednak pogrzeb.

Facebook/Sara Ceccantini
Sara Ceccantini zginęła w tragicznym wypadku na Mykonos podczas wieczoru panieńskiego

Sara Ceccantini, mieszkanka włoskiego miasta Arezzo, wybrała się wraz z przyjaciółkami na Mykonos. Na greckiej wyspie miał się odbyć wieczór panieński 37-latki, która w weekend miała stanąć na ślubnym kobiercu.

Podczas wycieczki doszło jednak do tragicznego wypadku. Samochód, którym podróżowały kobiety, zderzył się z innym pojazdem.

ZOBACZ: Siła uderzenia roztrzaskała auto. Tragiczny wypadek w Sosnowcu

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Ceccantini, matka trzyletniego dziecka, została przetransportowana do szpitala w Atenach. Jej stan był wówczas krytyczny, a kilka godzin później kobieta zmarła. Druga pasażerka pojazdu została ciężko ranna.

Wypadek na Mykonos. Tragiczny finał wieczoru panieńskiego

W sprawie wypadku wszczęto śledztwo. Jak dotąd greckie służby nie ujawniły jednak więcej szczegółów. Informacja o wypadku poruszyła mieszkańców Arezzo.

Głos zabrał choćby burmistrz miejscowości, który złożył "najgłębsze wyrazy współczucia" rodzinie i bliskim kobiety.

ZOBACZ: Matka zapomniała o dziecku i poszła do pracy. Tragedia w Niemczech

"Niektóre wiadomości sprawiają, iż odbiera nam mowę. Tragiczna śmierć Sary Ceccantini głęboko poruszyła całą naszą społeczność. Młode życie przerwane zbyt wcześnie, właśnie wtedy, gdy przygotowywała się do przeżycia jednej z najpiękniejszych chwil swojego życia" - napisał Marcello Comanducci w mediach społecznościowych.

WIDEO: Prowadzi w sondażach prezydenckich we Francji i chwali Polskę: Może służyć jako przykład
Idź do oryginalnego materiału