Onegdaj na przedwiośniu szykowano potrawy tylko z tych produktów, które przetrwały zimę. Nie było żadnej świeżej zieleniny, żadnych świeżych warzyw korzeniowych czy liściastych. Sięgało się po to, co przetrwało w kopcach, ziemiankach czy beczkach. Nie znaczy to, iż potrawy były niesmaczne i udowodnię ci to tą bieszczadzka zupą.