Postawna 1117 m – szlak z Petříkova przez Smrk i Paprsek

manawpodrozy.pl 2 tygodni temu

Postawna wznosi się na wysokość 1117 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Gór Złotych po polskiej stronie granicy. Tylko iż z tym szczytem jest trochę zamieszania. Jeszcze do niedawna Postawną zaliczano do Gór Bialskich, które traktowano jako osobne pasmo. Granicę między Górami Złotymi a Bialskimi wyznaczano w okolicy Przełęczy u Trzech Granic, około kilometra na północny wschód od Postawnej.

Postawna to w pełni zalesiony szczyt nie oferujący żadnej panoramy

Sytuację zmieniła regionalizacja fizycznogeograficzna Polski z 2018 roku, w której Góry Bialskie nie są już osobnym mezoregionem, ale mikroregionem Gór Złotych. I nagle najwyższym szczytem Gór Złotych po polskiej stronie została właśnie Postawna. Czesi zresztą od dawna nie mieli tego problemu, bo całe pasmo od Przełęczy Kłodzkiej po Przełęcz Płoszczyna traktują jako Góry Rychlebskie (cz. Rychlebské hory). W tym ujęciu najwyższym szczytem całego pasma jest czeski Smrk (1127 m n.p.m.).

Do tego dochodzi jeszcze jeden szczegół. Travná hora ma około 1124 m n.p.m., więc jest wyższa od Postawnej, ale jej wierzchołek znajduje się już po czeskiej stronie granicy. Na polską stronę schodzi natomiast jej zbocze, którego najwyższy punkt sięga około 1120 m n.p.m. Nie jest on jednak traktowany jako osobny szczyt, dlatego w zestawieniach najwyższych szczytów Gór Złotych po polskiej stronie pierwsze miejsce zajmuje Postawna.

Brzmi skomplikowanie? Trochę tak. Na szczęście w terenie nie musimy się tym aż tak przejmować. Podczas naszej wycieczki i tak będziemy przechodzić przez większość najważniejszych punktów tego zagmatwanego fragmentu Sudetów: Smrk, Przełęcz u Trzech Granic, Brusek, Travną horę i Postawną, a na koniec odpoczniemy w czeskim schronisku Paprsek. Cała trasa ma około 18 km, więc zdecydowanie nie jest to szybki spacer w celu zdobycia tylko jednego szczytu.

Nagrana trasa: Postawna | mapa-turystyczna.pl
Widok na Postawną od strony Smreka

Z Petříkova na Smrk

Na Postawną ruszamy z czeskiego Petříkova, niewielkiej miejscowości letniskowej położonej u podnóża Smrka. w okresie jest tutaj sporo turystów, bo okolica od lat przyciąga zarówno miłośników górskich wędrówek, jak i sportów zimowych. Do Petříkova nie można wjechać samochodem, dlatego auto zostawiamy na parkingu przed wsią. Samochodem mogą poruszać się tutaj jedynie mieszkańcy i osoby zakwaterowane.

Początkowo wchodzimy na niebieski szlak, który prowadzi przez Petříkov w stronę Przełęczy u Trzech Granic. Nie zamierzamy jednak iść nim długo. Po około 200 metrach asfaltu skręcamy w prawo i razem z czerwonymi znakami ruszamy w kierunku Ramzovej. Czeka nas krótkie podejście, po którym wychodzimy na bardziej otwarty teren. Właśnie tutaj po raz pierwszy możemy spojrzeć szerszą panoramę w której króluje Šerák (1351 m n.p.m.), należący już do Wysokiego Jesionika.

Parking przed Petrikovem
Szlak z Petrikova do Ramzovej

W okolicy znajduje się węzeł szlaków i zabudowania związane z ruchem turystycznym. My wybieramy jednak ścieżkę prowadzącą w stronę Smrka i Przełęczy u Trzech Granic. To ścieżka spacerowa znakowana kwadratem podzielonym dwoma trójkątami – o kolorach czerwonym oraz białym. Wchodzimy na tzw. hřebenovkę, czyli trasę poprowadzoną grzbietem. I właśnie grzbietem będziemy od tej pory poruszać się przez sporą część wycieczki.

Po około 250 metrach mijamy hotel i wchodzimy do lasu. Ścieżka zaczyna wyraźniej piąć się w górę, ale uwagę gwałtownie przyciągają stare kamienie graniczne stojące przy trasie. Na niektórych bardzo dobrze zachowały się oznaczenia BB i FL. BB oznacza Bistum Breslau, czyli biskupstwo wrocławskie, a FL odnosi się do dóbr Liechtensteinów. Dawna granica przebiegała przez ten teren przez stulecia i rozdzielała należące do nich terytoria. Dziś trudno byłoby się tego domyślić, gdyby nie kamienne słupki, które co jakiś czas pojawiają się w lesie.

Kamień graniczny wyznaczający granicę między Biskupstwem Wrocławskim a Księstwem Lichtenstein
Kamienie graniczne wzdłuż ścieżki spacerowej

Klin i grzbiet prowadzący na Smrk

Po około 2 km podejścia teren zaczyna się wyraźnie wypłaszczać. Przed nami pojawia się Klin (983 m n.p.m.), całkowicie porośnięty lasem, więc nie mamy tutaj co liczyć na widoki. Zresztą od tego momentu coraz wyraźniej widać, iż tutejsze góry mają zupełnie inny charakter niż choćby pobliski Wysoki Jesionik.

Nie ma tutaj stromych podejść prowadzących pod sam wierzchołek. Kolejne kulminacje są szerokie i mocno wypłaszczone, a pomiędzy nimi adekwatnie niezauważalnie tracimy i odzyskujemy wysokość. Z Klina najpierw delikatnie schodzimy, potem znów zaczynamy podchodzić, ale dopiero po około kolejnych 2 km teren robi się wyraźniej stromy i rozpoczynamy adekwatne podejście pod Smrk. Wchodzimy w coraz gęstszy las świerkowy. Przy ścieżce rosną wysokie krzewy borówek, a im wyżej jesteśmy, tym bardziej wilgotne staje się podłoże. Po około 5 km od Petříkova docieramy na Smrk.

Szczyt Klin
Szlak na Smrek

Smrk – najwyższy szczyt Rychlebskich hor

Smrk ma 1127 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem całych Rychlebskich hor. Na czeskich mapach i w czeskiej geografii nie ma podziału na Góry Złote i Bialskie – cały ten obszar traktowany jest jako jedno pasmo. I właśnie dlatego podczas naszej wycieczki zdobywamy jednocześnie najwyższy szczyt Gór Złotych po polskiej stronie oraz najwyższy szczyt całych Rychlebskich hor po stronie czeskiej.

Samo zdobycie Smrka nie oznacza jednak, iż czeka nas tutaj jakaś spektakularna panorama. Wierzchołek jest zalesiony, a adekwatna kulminacja znajduje się nieco poza główną ścieżką. W dodatku teren jest bardzo wilgotny. To nie przypadek – na wierzchowinie znajduje się torfowisko Rašeliniště na Smrku, objęte ochroną jako pomnik przyrody. Podmokła wierzchowina porośnięta jest górnoreglowym lasem świerkowym i właśnie dlatego okolica wygląda zupełnie inaczej niż niższe, bardziej suche partie gór.

Na szczycie znajduje się tabliczka z nazwą i wysokością. Czeska nazwa Smrk oznacza po prostu świerk, co w tym miejscu pasuje wyjątkowo dobrze.

Na szczycie Smreka
Smrk
Torfowisko w okolicach wierzchowiny Smreka

Ze Smrka na Przełęcz u Trzech Granic

Ze Smrka schodzimy w kierunku Przełęczy u Trzech Granic. Po około 300 metrach zaczynają pojawiać się bardziej otwarte fragmenty terenu i możemy dostrzec Śnieżnik oraz Czarną Górę. Sama przełęcz ma ogromne znaczenie dla zrozumienia tego całego zamieszania z podziałem pasm. To tutaj przez długi czas wyznaczano granicę pomiędzy Górami Złotymi i Górami Bialskimi. Dzisiaj, po zmianach regionalizacyjnych, ten podział wygląda już inaczej, ale w terenie przez cały czas możemy zobaczyć, jak bardzo umowna była ta granica.

Jeszcze ważniejsza jest jednak historia samej przełęczy. Jej nazwa pochodzi od miejsca styku historycznych granic Śląska, Moraw i ziemi kłodzkiej. Dzisiaj przebiega tędy granica polsko-czeska, a przełęcz pozostaje ważnym węzłem szlaków turystyczny – zarówno pieszych jak i narciarskich. My w tym miejscu ruszamy dalej wzdłuż polsko-czeskiej granicy, wyraźną ścieżką, która nie jest tutaj znakowanym szlakiem pieszym.

Między Smrekiem a Przełęczą u Trzech Granic
Przełęcz u Trzech Granic
Granica polsko-czeska

Brusek – najlepszy widok na całej trasie?

Po około 500 metrach docieramy na Brusek, graniczny szczyt mający około 1115 m n.p.m. I tutaj wreszcie dostajemy to, czego brakowało nam na Smrku – porządną panoramę. Pojawia się tutaj Wysoki Jesionik z Keprníkiem i Šerákiem, widać również Śnieżnik, a w kierunku dalszej części naszej trasy – Postawną i Travną horę. Za plecami zostawiliśmy Smrk.

Brusek jest przy tym świetnym miejscem, żeby spojrzeć na ukształtowanie całego grzbietu. Najwyższe szczyty tej części Gór Złotych są bardzo szerokie i spłaszczone. Nie zobaczymy tutaj ostrych kulminacji, które jednoznacznie wskazywałyby najwyższy punkt. Zamiast tego mamy rozległe wierzchowiny, pomiędzy którymi różnice wysokości są niewielkie.

I właśnie dlatego ustalenie najwyższych punktów tego regionu nie było wcale tak proste. W terenie różnica pomiędzy kolejnymi kulminacjami jest naprawdę trudna do zauważenia, a w niektórych miejscach najwyższy punkt znajduje się wręcz na szerokim zboczu, a nie na wyraźnym szczycie.

Brusek to jeden z wyższych szczytów w Górach Złotych
Brusek oferuje najlepszą panoramę na trasie
Wychodnia skalna na Brusku
Wysoki Jesionik z Bruska
Brusek
Brusek i Smrek

Bialskie Siodło i Travná hora

Z Bruska schodzimy otwartym terenem w kierunku Bialskiego Siodła. To niewielka, szeroka przełęcz położona na granicy polsko-czeskiej. Wokół rosną przede wszystkim borówki, a na bardziej podmokłych fragmentach pojawiają się skarłowaciałe świerki. Sama przełęcz nie jest oznakowana i nie prowadzi przez nią znakowany szlak pieszy.

Po chwili ponownie wchodzimy do lasu i rozpoczynamy delikatne podejście pod Travną horę. Po około kilometrze po lewej stronie wypatrujemy niewielkiej tabliczki, która wskazuje odbicie na szczyt. Zbaczamy ze ścieżki na około 100 metrów i po chwili jesteśmy na miejscu. Na wierzchołku znajduje się tabliczka z nazwą i wysokością oraz dwie niewielkie grupy skałek. Widoków nie ma, ale warto tutaj zajrzeć choćby dlatego, iż Travná hora jest jednym z najwyższych punktów całego pasma.

I tutaj ponownie wracamy do geograficznego zamieszania. Travná hora ma około 1124 m n.p.m., czyli więcej niż Postawna, a dodatkowo najwyższy punkt po polskiej stronie znajduje się właśnie na jej zboczu. Nie jest to jednak osobny szczyt, dlatego w zestawieniach najwyższych szczytów Gór Złotych po polskiej stronie pierwsze miejsce zajmuje Postawna. Wracamy na główną ścieżkę prowadzącą wzdłuż granicy. Przed nami już najważniejszy punkt całej wycieczki.

Bialskie Siodło
Szlakowskaz wskazujący trasę na Travną Horę
Na szczycie Travnej Hory
Travna Hora

Postawna – najwyższy szczyt Gór Złotych

Na Postawną nie prowadzi wygodna, ani szeroka droga. Po powrocie na ścieżkę graniczną musimy uważnie wypatrywać wydeptanej ścieżki po polskiej stronie granicy. To właśnie nią ruszamy w kierunku szczytu. I tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda. Ścieżka jest widoczna, ale mocno zarośnięta. Przedzieramy się przez wysokie krzewy borówek, które miejscami sięgają niemal do pasa. Na tym odcinku zdecydowanie doceniliśmy długie spodnie – nie jest to miejsce, w którym chcielibyśmy iść w krótkich spodenkach.

Po około 400 metrach marszu w dość trudnych warunkach docieramy na Postawną. I… nie ma tutaj zupełnie nic. Żadnego widoku, żadnej wieży, skały czy rozległej polany. Jest las i kilka tabliczek z nazwą oraz wysokością szczytu. adekwatnie aż kilka. Jakby ktoś chciał mieć pewność, iż po przedzieraniu się przez borówki na pewno nie pomylimy Postawnej z jakimś innym miejscem.

Postawna to najwyższy po polskiej stronie szczyt Gór Złotych
Na szczycie Postawnej
Na polsko-czeskiej granicy między Postawną a Travną Horą

Z Postawnej do Paprsku

Z Postawnej wracamy po własnych śladach do głównej ścieżki granicznej i ruszamy dalej na południowy zachód. Tym razem teren ponownie zaczyna wynagradzać brak widoków na Postawnej. Na zejściu otwiera się przed nami panorama Śnieżnika, a my możemy wreszcie trochę odpocząć po przedzieraniu się przez borówki. Po około 1,5 km od odbicia na Postawną docieramy do niebieskiego szlaku. W prawo moglibyśmy zejść przez dolinę Białej Lądeckiej w kierunku Bielic. My skręcamy jednak w lewo i ruszamy w stronę Paprsku. Po około kilometrze marszu wychodzimy na dużą górską łąkę, przy której stoi schronisko.

Widok na Śnieżnik
W kierunku Paprsku
Rozwidlenie Palas

Paprsek – czeski Śląski Dom

Paprsek jest jednym z najważniejszych punktów turystycznych tej części czeskich gór. Schronisko powstało w latach 30. XX wieku, kiedy Morawsko-Śląskie Sudeckie Towarzystwo Górskie zdecydowało się wybudować tutaj obiekt dla turystów odwiedzających okolice między Kralickim Śnieżnikiem a Ramzovą. Budowę rozpoczęto w maju 1932 roku, a już 21 sierpnia tego samego roku schronisko zostało uroczyście otwarte. Otrzymało wtedy nazwę Schleslerhaus, czyli Śląski Dom. Jak na tamte czasy był to bardzo nowoczesny obiekt – miał własną elektrownię wodną, wodociąg, centralne ogrzewanie, restaurację i miejsca noclegowe. Co ciekawe, budowa była prowadzona w czasie światowego kryzysu gospodarczego, a pieniądze na zakup terenu zbierano w publicznej zbiórce.

Schronisko zachowało swój pierwotny charakter, choć przez kolejne dekady zmieniało właścicieli i było rozbudowywane. Dzisiaj można tutaj nie tylko przenocować czy coś zjeść, ale również przyjechać samochodem od strony Starého Města pod Sněžníkiem. Do Paprsku można również dotrzeć koleją linową z Velkého Vrbna. Przy schronisku znajduje się również infrastruktura dla dzieci – sporej wielkości leśny plac zabaw.

Dla nas najważniejsze są jednak widoki. Sprzed Paprsku dobrze widać pasmo Wysokiego Jesionika, z charakterystycznymi szczytami Keprníka i Šeráka. W krajobrazie wyróżnia się także Dalimilova rozhledna, stojąca na szczycie Větrova. o ile macie więcej czasu, warto zaplanować osobną wycieczkę właśnie tam. Wieża jest zresztą dość niezwykła – jej wygląd nawiązuje do dawnej wieży na Śnieżniku, a z jej tarasu otwiera się naprawdę imponująca panorama.

Paprsek
Paprsek to jedyne schronisko górskie w Górach Bialskich
Kapliczka przy schronisku
Dalimilova rozhledna – widok z Paprsku

Z Paprsku przez Trkač do Petříkov

Po odpoczynku w Paprsku ruszamy w drogę powrotną. Najpierw wracamy około 500 metrów niebieskim szlakiem do rozwidlenia Palaš i tutaj wybieramy czerwone oznaczenia prowadzące w kierunku Petříkova. Najpierw czeka nas jeszcze podejście pod Trkač (1046 m n.p.m.). Tuż za nim, ścieżka zaczyna się jednak wypłaszczać, a później łagodnie opadać. Idziemy przez las, ale co jakiś czas między drzewami możemy spoglądać na górskie widoki. Wśród nich wyróżnia się ten na Dalimilovą rozhlednę

Po około 2 km docieramy do dużej wiaty turystycznej Císařská bouda. To kolejny węzeł szlaków. Zielone oznaczenia prowadzą stąd w kierunku Ostružnej, a w drugą stronę możemy dotrzeć na Przełęcz u Trzech Granic. My pozostajemy na czerwonym szlaku i kontynuujemy zejście do Petříkova. Przed nami jeszcze około 500 metrów bardziej stromego zejścia. Po chwili wychodzimy na asfaltową drogę i rozpoczynamy ostatni, najmniej górski fragment naszej wycieczki. Przez kolejne 2 km idziemy przez las, ale niestety już po asfalcie. W końcu docieramy do Petříkova. Przechodzimy przez całą miejscowość i wracamy na parking, na którym kilka godzin wcześniej zostawiliśmy samochód.

Szlak w kierunku Petrikova
Widok ze szlaku do Petrikova
Petrikov

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

Idź do oryginalnego materiału