Wolontariuszka Kasia podniosła wzrok znad rejestracji i wpatrywała się w gościa. Przez trzy lata pracy w schronisku „Przyjaciel” słyszała różne prośby. Prosili o małe, prosili o łagodne, prosili „żeby nie liniał” i „żeby dogadywał się z dziećmi”. Jeden facet chciał psa „ze smutnymi oczami, do sesji zdjęciowej”. Ale tak – to było pierwszy raz. – […]