Słuchaj, opowiem Ci coś, co do dziś ściska mnie za serce. Jechałam dwanaście godzin pociągiem TLK do Warszawy, żeby być przy narodzinach wnuka. Widzisz to? Dwanaście godzin, opuchnięte nogi, nowa sukienka w kobaltowym kolorze kupiona specjalnie na ten dzień. Całą drogę patrzyłam przez okno, wyobrażając sobie, jak przytulę go pierwszy raz. Ale kiedy w końcu […]