Przepisy Babci Uli- kopytka . Miękkie jak chmurka i zawsze udane

wschodni24.pl 2 godzin temu

W domu babci Uli nic się nie marnowało. jeżeli z obiadu zostały ziemniaki, następnego dnia zamieniały się w jedno z najbardziej lubianych dań domowe kopytka.

Miękkie, delikatne i polane masłem z podsmażoną cebulką albo skwarkami. Czasem podawane z zasmażaną kapustą, a innym razem tylko z masłem i koperkiem. Smakowały zawsze tak samo – wyśmienicie.

Dziś w „Przepisach babci Uli” przygotowujemy tradycyjne kopytka, które od pokoleń goszczą na polskich stołach.

Składniki

  • 1 kg ugotowanych dzień wcześniej ziemniaków
  • 250–300 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli

Do podania:

  • masło
  • cebula
  • skwarki (opcjonalnie)
  • świeży koperek lub natka pietruszki

Przygotowanie

Ugotowane i dobrze wystudzone ziemniaki dokładnie przeciśnij przez praskę lub utłucz na gładką masę.

Dodaj jajko, sól oraz mąkę i gwałtownie zagnieć miękkie ciasto. Nie wyrabiaj go zbyt długo.

Podziel ciasto na kilka części i uformuj wałki o grubości około 2 centymetrów.

Lekko spłaszcz wałki i pokrój ukośnie na charakterystyczne kopytka.

Gotuj partiami w osolonej wodzie. Gdy wypłyną na powierzchnię, odczekaj jeszcze około minuty i wyjmij łyżką cedzakową.

Podawaj z roztopionym masłem, podsmażoną cebulką lub skwarkami.

Sekret babci Uli

Babcia Ula zawsze używała ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej.

Mówiła, iż świeże ziemniaki mają zbyt dużo wilgoci i wtedy trzeba dosypywać więcej mąki. A im więcej mąki, tym kopytka stają się twardsze.

Drugi sekret był prosty – ciasto trzeba wyrobić szybko.

„Im krócej je męczysz, tym delikatniejsze będą kopytka” – powtarzała.

Dlatego babcia nigdy nie dosypywała mąki „na wszelki wypadek”. Dodawała tylko tyle, ile było naprawdę potrzebne.

Najlepiej smakują zaraz po ugotowaniu, polane masłem i posypane złocistą cebulką.

A jeżeli zostaną na następny dzień – podsmaż je na maśle. Babcia Ula twierdziła, iż wtedy są jeszcze lepsze.

Smacznego!

Idź do oryginalnego materiału