Przepychanki z udziałem Karola Nawrockiego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Nagranie trafiło do sieci

zycie.news 2 godzin temu

Prezydent Karol Nawrocki pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doszło do przepychanek z udziałem osób wybranych przez Sejm na sędziów TK. Nagranie z tego zdarzenia błyskawicznie trafiło do internetu i wywołało falę komentarzy. Obie strony przedstawiają zupełnie odmienne wersje wydarzeń i oskarżają się nawzajem o agresję. niedługo ujawniono kolejne wideo, pokazujące ostrą wymianę zdań już wewnątrz budynku.

W nocy z piątku na sobotę, z 30 na 31 października 2026 roku, konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego przybrał nieoczekiwany obrót. Przed siedzibą instytucji pojawił się prezydent Karol Nawrocki, który wcześniej zdecydował się przerwać zagraniczną podróż do Senegalu i wrócić do Polski.

Wizyta głowy państwa nie przebiegła spokojnie. Przy wejściu do budynku doszło do bezpośredniej konfrontacji z grupą osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału.

Zdarzenie zostało nagrane, a opublikowane w internecie filmy natychmiast stały się przedmiotem politycznego sporu.

Karol Nawrocki pojawił się przed Trybunałem. Doszło do przepychanek

Nagranie z wydarzeń opublikował na platformie X Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Na filmie widać, jak Karol Nawrocki próbuje przejść przez grupę osób stojących w wejściu do budynku.

Wśród nich znajdują się między innymi Anna Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz.

W pewnym momencie dochodzi do fizycznego kontaktu i przepychanek.

„Proszę odejść, przepraszam panią” — mówi prezydent na opublikowanym nagraniu.

Cała sytuacja trwa krótko, ale wywołuje natychmiastowe reakcje uczestników zdarzenia.

Maciej Berek stwierdził później, iż prezydent miał zaatakować fizycznie Annę Korwin-Piotrowską i pozostałe osoby obecne przy wejściu.

Według jego relacji Korwin-Piotrowska wcześniej proponowała prezydentowi spotkanie w spokojnych warunkach.

Berek ocenił jednak, iż głowa państwa zdecydowała się na konfrontację.

Są to zarzuty jednego z uczestników zdarzenia. Samo nagranie pokazuje przepychanki, ale nie rozstrzyga, czy doszło do przestępstwa ani kto ponosi odpowiedzialność za fizyczną konfrontację.

Rzecznik prezydenta natychmiast odpowiedział. Oskarżył drugą stronę

Na publikację nagrania gwałtownie zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Przedstawił zupełnie inną ocenę sytuacji.

Według niego to osoby stojące przy wejściu próbowały uniemożliwić Karolowi Nawrockiemu dostanie się do budynku Trybunału i naruszyły jego nietykalność cielesną.

Leśkiewicz stwierdził nawet, iż nagranie dokumentuje popełnienie przestępstwa.

Do wydarzenia odniósł się również prezydencki minister Marcin Przydacz, który zarzucił Krystianowi Markiewiczowi i Annie Korwin-Piotrowskiej szarpanie prezydenta.

W ten sposób ten sam materiał wideo stał się podstawą dwóch całkowicie sprzecznych oskarżeń.

Jedna strona twierdzi, iż to prezydent użył siły wobec osób wybranych do TK. Druga przekonuje, iż to głowa państwa została zaatakowana.

Na obecnym etapie żadna z tych ocen nie stanowi prawomocnego ustalenia dotyczącego odpowiedzialności karnej.

Ujawniono kolejne nagranie. Nawrocki zwrócił się do sędziów

To jednak nie był koniec nocnych wydarzeń.

Niedługo później pojawiło się kolejne nagranie, tym razem pokazujące sytuację wewnątrz budynku Trybunału Konstytucyjnego.

Film opublikowany przez dziennikarza Onetu Kamila Dziubkę przedstawia ostrą wymianę zdań z udziałem Karola Nawrockiego, szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz osób wybranych przez Sejm na sędziów TK.

W pewnym momencie Anna Korwin-Piotrowska podkreśla, iż ona i pozostali uczestnicy rozmowy są sędziami Trybunału.

Prezydent stanowczo temu zaprzecza.

„Państwo nie jesteście sędziami Trybunału Konstytucyjnego” — odpowiada Karol Nawrocki.

Zarzuca również rozmówcom nielegalne zajmowanie budynku.

Do dyskusji włącza się Zbigniew Bogucki, który kwestionuje podstawy prawne działań Anny Korwin-Piotrowskiej.

Ona z kolei utrzymuje, iż ma prawo kierować Trybunałem.

Nowe nagranie potwierdza, iż po wcześniejszych przepychankach doszło również do bezpośredniej konfrontacji słownej wewnątrz instytucji.

Dlaczego doszło do tak ostrego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego?

Źródłem napięć jest trwający od miesięcy spór dotyczący obsady stanowisk sędziowskich oraz kierownictwa TK.

W marcu 2026 roku Sejm wybrał nowe osoby na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Część z nich nie została jednak dopuszczona do wykonywania obowiązków, ponieważ pojawił się spór dotyczący sposobu składania ślubowania.

W piątek, 30 października, konflikt dodatkowo się zaostrzył.

Na stronie internetowej Trybunału pojawiła się informacja o czasowym odsunięciu od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Dotychczasowe kierownictwo zakwestionowało legalność tej decyzji.

Przed siedzibą TK zgromadzili się protestujący, a do zabezpieczenia terenu skierowano policję.

Właśnie w tej atmosferze Karol Nawrocki zdecydował się na nocną wizytę w Trybunale.

Co dalej ze sprawą przepychanek? Nagrania wywołały kolejne pytania

Opublikowane filmy pokazują, jak daleko zaszedł konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Spór, który wcześniej koncentrował się przede wszystkim na interpretacji przepisów, doprowadził do bezpośredniej konfrontacji między prezydentem a osobami wybranymi przez Sejm do TK.

Najważniejsze pytania dotyczą teraz okoliczności fizycznego kontaktu przy wejściu do budynku oraz prawnej oceny zachowania poszczególnych uczestników.

Na razie obie strony przedstawiają sprzeczne wersje wydarzeń, a ujawnione nagrania nie przesądzają o odpowiedzialności żadnej z osób.

Pewne jest natomiast, iż nocna wizyta Karola Nawrockiego stała się kolejnym ważnym momentem trwającego konfliktu.

Przepychanki, wzajemne oskarżenia i ostra wymiana zdań wewnątrz Trybunału pokazują skalę napięcia, którego rozwiązanie wciąż pozostaje otwartą kwestią.

Idź do oryginalnego materiału