W północnej Francji znajduje się zabytek, który przez dziesięciolecia przyciągał miłośników historii i architektury. Zamek Olhain w regionie Hauts-de-France był ważnym punktem na turystycznej mapie Pas-de-Calais. Decyzja o jego zamknięciu odsłania problemy, z jakimi coraz częściej mierzą się prywatni właściciele historycznych obiektów.
REKLAMA
Zobacz wideo Cud Podlasia wygląda jak wyspa na Pacyfiku
Zamek Olhain został zamknięty bez zapowiedzi. Zwiedzający nie mogą już wejść do twierdzy
Ufortyfikowany zamek Olhain w miejscowości Fresnicourt-le-Dolmen został zamknięty dla publiczności na czas nieokreślony. Informację przekazali właściciele na początku lutego, podkreślając, iż była to decyzja wymuszona okolicznościami. Bezpośrednią przyczyną zamknięcia była utrata ubezpieczenia, które jest konieczne do przyjmowania odwiedzających. Dotychczasowy ubezpieczyciel po ponad czterdziestu latach współpracy wypowiedział umowę, mimo iż od 2015 roku nie odnotowano żadnych szkód ani roszczeń.
Brak ubezpieczenia oznacza paraliż finansowy. Zamek stracił główne źródło utrzymania
Właściciele obiektu zwracają uwagę, iż bez ochrony ubezpieczeniowej nie mogą odpowiadać za bezpieczeństwo osób trzecich. Dotyczy to przede wszystkim turystów, którzy przez lata regularnie odwiedzali zamek. Przyjmowanie gości było podstawowym źródłem finansowania utrzymania zamku Olhain. Od lat pięćdziesiątych XX wieku obiekt był otwarty dla grup szkolnych i dorosłych przez cały rok, a w wybrane dni również dla indywidualnych zwiedzających. Zamknięcie oznacza realne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania zabytku.
XIII-wieczna warownia zachowała swój charakter. To jeden z najcenniejszych zamków regionu
Zamek Olhain powstał w XIII wieku i do dziś zachował układ typowy dla średniowiecznej twierdzy obronnej. Obiekt otacza rzeka Lawe, a na jego terenie znajdują się wieże obronne, most zwodzony, kaplica, górny dziedziniec oraz sklepione piwnice. To jeden z najlepiej zachowanych ufortyfikowanych zamków w regionie Hauts-de-France i północnej Europie. Według przekazów przez twierdzę przejeżdżał cesarz Karol V, a zamek był związany z rodziną gubernatora Arras, którego krewnym był muszkieter d’Artagnan.
Właściciele apelują do władz publicznych. Problem dotyczy wielu prywatnych zabytków
Zarządzający zamkiem podkreślają, iż podobne trudności dotyczą także innych prywatnych obiektów historycznych. Coraz więcej właścicieli ma problem z uzyskaniem ubezpieczenia dla zabytków udostępnianych publicznie. Bez systemowych rozwiązań wiele historycznych obiektów może zostać zamkniętych na stałe. Właściciele zamku Olhain liczą na działania władz publicznych, które pozwolą ponownie otworzyć twierdzę dla zwiedzających i ochronić dziedzictwo kulturowe regionu.






