Wieczorne słońce rozlewało się po wzgórzach jak płynny bursztyn, barwiąc małe chaty w wiosce w ciepłe, łagodne odcienie. Powietrze pachniało świeżo skoszoną trawą i z daleka docierał zapach palonych gałęzi. W jednym z takich domów, gdzie czuć było aromat świeżego chleba i jabłkowego kompotu, rozmowa matki z synem unosiła się w ciszy kuchni, nierozwiązanym pytaniem. […]