
"Today we have a special blog for you. To mark the release of the
spectacular new digital model for Rakwas (a unique Warlord choice in the
Kings of War Salamanders army list) we scoured the community to find
some of the best painters out there playing our games - and challenged
them to paint him up! We have Best Painted winners from Halo Flashpoint
tournaments, we have previous winners of Vault painting competitions,
and even some stand-out painters from our new The Walking Dead MMF
Tribe!"
- pierwszy akapit z ostatniego wpisu na blogu Mantic Games
Jakiś miesiąc temu odezwał się do mnie Clive, który w Mantic Games odpowiada za ich cyfrową bibliotekę plików STL (do druku 3D) i zapytał, czy nie chciałbym, razem z kilkoma innymi osobami, pomalować przedpremierowo ich nowego modelu do Salamander. Rakwas'a - imiennego bohatera. Zgodziłem się chętnie, bo nigdy wcześniej nie miałem okazji brać udziału w takiej promocji. Dostałem pliki, model wydrukował mi kolega i zabrałem się do malowania. O całym grupowym malowaniu możecie przeczytać na blogu Mantic, TUTAJ.


Ciekawym doświadczeniem było ustalenie, które elementy modelu wymagają więcej uwagi a które można pomalować szybko, jako tło. Gdybym chciał całość malować z równym pietyzmem co wybrane detale, miesiąca by mi zabrakło na rozjaśnianie każdej krawędzi łuski czy rogów. Postawiłem więc na kontrast a nie detal. Przykładowo kolce pomalowałem suchym pędzlem a zaoszczędzony czas poświęciłem na pomalowanie wnętrza pyska, który dla odbioru modelu jest dużo ważniejszy. Skórze poświęciłem najmniej czasu, bo i tak jest zdominowana przez inne elementy.
Podobnie rzez się ma z podstawką. Baza to prosty element, którego wpływ na efekt końcowy jest nieproporcjonalnie istotny. Dlatego postanowiłem postawić na sprawdzoną lawę i OSL ciepła od lawy, pożyczony od moich krasnoludów chaosu. Oczywiście ten rodzaj podstawek pasuje do salamander. Używanie na siłę efektu niepasującego do modelu nie miałoby sensu. Ostatni rok upływa pod znakiem lawy.
Najważniejszym elementem był zielony płomień (jako kontrast do pomarańczowego ale i fioletu sztandarów). I to niewielka dawka zielonego robi całą robotę.
Gotowy model, to razem z żywiołakiem ognia pomalowanym jakiś czas temu, to jedyne na razie figurki salamander jakie mam. Niedługo dołączy do nich kompania do Champions. coś jest w tych ognistych jaszczurkach, co przyciąga.










