Podróż za granicę bez noclegu jeszcze niedawno mogła brzmieć jak szalony pomysł. Teraz tzw. extreme day trips zdobywają coraz większą popularność. Wczesny lot, kilka godzin na miejscu i powrót tego samego wieczoru mogą być sposobem na krótki city break bez wykorzystywania kilku dni urlopu i płacenia za hotel.