Rewolucja w polskich górach? Kiedyś to była norma. Pomysł może odmienić turystykę w kraju

gazeta.pl 1 godzina temu
Jeszcze niedawno wydawało się, iż ten sposób podróżowania odszedł w zapomnienie. Teraz ma wrócić w jednym z najbardziej dzikich regionów Polski. Jego reaktywacja już na starcie została nazwana "istnym szaleństwem".
Bieszczady od lat przyciągają turystów szukających ciszy i kontaktu z naturą. Dziś jednak dominują krótkie, jednodniowe wypady. Jeden z przedsiębiorców chce to zmienić i przywrócić ideę wielodniowych wędrówek, które kiedyś były w górach czymś naturalnym.

REKLAMA







Zobacz wideo Które miejsca są wybierane przez niedźwiedzie na gawry? Wbrew pozorom nie są to jaskinie



Powrót zapomnianej tradycji. Bieszczady znów dla wytrwałych
Turystyka kwalifikowana, czyli wędrowanie od schroniska do schroniska przez kilka dni, była kiedyś bardzo popularna. Dziś może powrócić w nowej odsłonie. - Góry od lat odwiedzają ludzie, którzy przyjeżdżają w jedno miejsce, wychodzą raz na szlak i na tym kończą swoją przygodę. A kiedyś naturalne było to, iż szło się kilka dni przez góry i każdego dnia docierało do kolejnego schroniska – tłumaczy na łamach WP Waldemar Ochodek, pomysłodawca projektu. Jego zdaniem Bieszczady są do tego stworzone. Odległości między bacówkami pozwalają pokonać trasę w jeden dzień i zakończyć go odpoczynkiem przy ognisku.


Miliony złotych i ryzyko. "Drugi raz byśmy tego nie zrobili"
Projekt nie ogranicza się do samej idei. Przedsiębiorca przejął trzy bacówki: Jaworzec, pod Honem i Małą Rawkę, a następnie je wyremontował. - Drugi raz byśmy tego nie zrobili. To jest istne szaleństwo – przyznaje Ochodek. Remonty pochłonęły już około dwóch milionów złotych. Jak podkreśla przedsiębiorca w wywiadzie, był moment, w którym chciał się wycofać. Uznał jednak, iż nikt wcześniej nie miał pomysłu, jak połączyć te miejsca w jedną spójną koncepcję.
Tak ma działać nowy system. choćby 25 kilometrów dziennie
Trzonem całego przedsięwzięcia jest koncepcja połączenia trzech bacówek w jeden spójny system turystyczny. Każda z nich ma funkcjonować jako część większej całości, dzięki czemu turyści nie będą traktować ich jako pojedynczych punktów na mapie, ale jako kolejne etapy jednej, zaplanowanej wędrówki. Dziennie do pokonania będzie około 20-25 kilometrów, co odpowiada kilkugodzinnej wędrówce w górskim terenie.





To dystans wymagający, ale osiągalny dla osób o przeciętnej kondycji. najważniejsze jest jednak to, iż między bacówkami wyznaczono kilka wariantów tras. Oznacza to większą elastyczność. Można wybrać szlak łatwiejszy lub bardziej wymagający, a także zobaczyć różne fragmenty Bieszczadów podczas kolejnych przejść. choćby powtarzając trasę, można odkrywać region na nowo.



Nowoczesna wersja wędrówki. Komfort zamiast ciężaru
Nowa odsłona turystyki kwalifikowanej ma łączyć tradycję z wygodą. W przeszłości wielodniowe wędrówki wiązały się z koniecznością noszenia ciężkiego plecaka, co dla wielu osób stanowiło barierę nie do pokonania. W nowym modelu ten problem ma zostać wyeliminowany. Organizatorzy planują transport bagaży pomiędzy bacówkami, dzięki czemu uczestnicy będą mogli wędrować jedynie z najpotrzebniejszym wyposażeniem. To znacząco zwiększa komfort i pozwala skupić się na samej trasie, krajobrazach oraz odpoczynku.


Dodatkowym elementem mają być zorganizowane rajdy z przewodnikiem. Taka forma wyprawy nie ogranicza się jedynie do pokonywania kilometrów, ale zakłada także poznawanie historii regionu, jego kultury i mniej oczywistych miejsc. Dzięki temu wędrówka staje się pełniejszym doświadczeniem.
Pierwsze rajdy już w 2026 roku. Sprawdzian dla nowej koncepcji
Start projektu zaplanowano na 2026 rok. W pierwszym sezonie odbędzie się pięć kilkudniowych wypraw, zorganizowanych w różnych terminach od późnej wiosny do jesieni. Każda z nich potrwa cztery dni, co pozwoli uczestnikom przejść trasę między bacówkami w spokojnym tempie.





To właśnie te pierwsze rajdy będą testem dla całej idei. Organizatorzy chcą sprawdzić, czy taka forma turystyki spotka się z zainteresowaniem i czy odpowiada na potrzeby współczesnych podróżników. Projekt skierowany jest przede wszystkim do osób, które szukają czegoś więcej niż jednodniowego wypadu w góry.
Idź do oryginalnego materiału