Rodzina obrażona, bo nie zgodziłam się przenocować ich w moim nowym mieszkaniu – czyli jak postawiłam granice, gdy cała rodzina chciała się wprosić z walizkami na jubileusz i zostałam czarną owcą tylko dlatego, iż zadbałam o własny komfort

naszkraj.online 2 dni temu
Kinga, ty co, mnie nie słyszysz? Mówię, już mamy bilety, pociąg w sobotę o szóstej rano na dworcu. Tylko się nie zagap, odbierz nas, bo ze mną są torby, no i Gosia z dzieciakami, rozumiesz, taksówka teraz drogo chodzi, a masz przecież to swoje wielkie auto, wszystkich zabierzesz ciotka Halina grzmiała w telefonie niczym orkiestra […]
Idź do oryginalnego materiału