Seks pracownik w XXI wieku. Dlaczego społeczeństwo przez cały czas tak bardzo boi się tego zawodu?

seksdylematy.blog 16 godzin temu

To jeden z najstarszych zawodów świata.

A jednocześnie jeden z najbardziej stygmatyzowanych.

Kiedy ludzie słyszą słowo „seks pracownik”, bardzo często natychmiast pojawiają się skojarzenia:
upadek,
patologia,
wykorzystanie,
moralność,
wstyd.

Rzadziej pojawia się coś innego:
człowiek.

A przecież za tym zawodem stoją realne osoby.
Kobiety.
Mężczyźni.
Osoby niebinarne.
Ludzie z własną historią, granicami, potrzebami i powodami, dla których wykonują tę pracę.

I być może właśnie dlatego temat seks pracy jest dużo bardziej skomplikowany niż internetowe uproszczenia.


Seks praca istnieje legalnie w wielu krajach

Wbrew temu, co myśli część ludzi, seks praca nie jest wszędzie nielegalna.

W różnych formach legalnie funkcjonuje między innymi:

  • w Holandii,
  • Niemczech,
  • Szwajcarii,
  • Austrii,
  • Nowej Zelandii,
  • części Australii,
  • oraz w niektórych stanach USA.

W wielu z tych państw osoby pracujące seksualnie mogą:

  • płacić podatki,
  • korzystać z opieki zdrowotnej,
  • zgłaszać przemoc na policję,
  • mieć ochronę prawną,
  • i pracować w bardziej kontrolowanych oraz bezpiecznych warunkach.

I właśnie tutaj pojawia się bardzo niewygodne pytanie.

Czy większym problemem jest sam zawód…

…czy brak ochrony dla ludzi, którzy go wykonują?


Nie każdy klient szuka wyłącznie seksu

To coś, o czym społeczeństwo mówi bardzo rzadko.

Część klientów seks pracowników to osoby:

  • samotne,
  • starsze,
  • z niepełnosprawnościami,
  • po traumach,
  • cierpiące na lęki społeczne,
  • lub niemające możliwości budowania klasycznych relacji.

W wielu krajach coraz głośniej mówi się o osobach z niepełnosprawnościami, które również mają potrzeby emocjonalne i seksualne.

Osoby poruszające się na wózku inwalidzkim.
Osoby niewidome.
Osoby sparaliżowane.
Osoby z ciężkimi zaburzeniami społecznymi.

Społeczeństwo często zachowuje się tak, jakby ludzie z niepełnosprawnościami przestawali być istotami seksualnymi.

A to nieprawda.

Człowiek przez cały czas potrzebuje:
dotyku,
bliskości,
czułości,
intymności,
i poczucia bycia chcianym.

W niektórych krajach istnieją choćby specjalnie szkoleni asystenci seksualni pomagający osobom z niepełnosprawnościami doświadczać bezpiecznej bliskości i kontaktu fizycznego.

I dla wielu ludzi jest to temat niezwykle trudny emocjonalnie.

Bo zmusza społeczeństwo do zadania pytania:
czy seksualność jest wyłącznie przywilejem ludzi młodych, zdrowych i atrakcyjnych?


Seks pracownik nie zawsze wygląda tak, jak pokazują stereotypy

Internet i filmy przez lata stworzyły bardzo uproszczony obraz tego zawodu.

Tymczasem współczesna seks praca wygląda bardzo różnie.

Niektórzy pracują:

  • online,
  • jako dominatrix,
  • jako eskorty,
  • twórcy treści erotycznych,
  • masażyści tantriczni,
  • operatorzy OnlyFans,
  • performerzy,
  • lub terapeuci intymności.

I coraz częściej są to również mężczyźni.

XXI wiek zmienił seksualność bardziej, niż wielu ludzi chce przyznać.

Dziś seks pracownikiem może być:
kobieta,
mężczyzna,
osoba LGBTQ+,
student,
artysta,
samotna matka,
albo osoba traktująca tę pracę po prostu jako usługę.


Dlaczego społeczeństwo przez cały czas reaguje tak agresywnie?

Bo seks praca dotyka kilku największych społecznych obsesji jednocześnie:

  • seksu,
  • pieniędzy,
  • moralności,
  • kontroli ciała,
  • i wstydu.

Ludzie bardzo często chcą konsumować seksualność…
ale jednocześnie potępiać ludzi, którzy pracują w tej branży.

To pewnego rodzaju społeczna hipokryzja.

Pornografia jest jedną z największych gałęzi internetu.

OnlyFans generuje miliardy.

Ludzie oglądają.
Kupują.
Korzystają.

A jednocześnie osoby wykonujące pracę seksualną przez cały czas bywają publicznie upokarzane.


Największy problem często nie leży tam, gdzie ludziom się wydaje

Oczywiście istnieją ogromne problemy:
handel ludźmi,
przymus,
wykorzystanie,
uzależnienia,
przemoc.

I o tym trzeba mówić otwarcie.

Ale właśnie dlatego część aktywistów uważa, iż kryminalizacja często pogarsza sytuację zamiast ją poprawiać.

Bo gdy ludzie funkcjonują w ukryciu i strachu, trudniej:
zgłosić przemoc,
uzyskać pomoc,
kontrolować bezpieczeństwo,
czy odróżnić dobrowolną pracę od przymusu.


Być może najtrudniejsze pytanie brzmi inaczej

Czy społeczeństwo potrafi oddzielić własny dyskomfort moralny od prawa drugiego człowieka do decydowania o własnym ciele?

To pytanie nie ma prostych odpowiedzi.

Ale być może dojrzała rozmowa o seks pracy powinna zacząć się nie od krzyku i oceniania…

…tylko od uznania, iż za tym tematem stoją prawdziwi ludzie.

A człowieczeństwo nigdy nie powinno kończyć się tam, gdzie zaczyna się społeczny dyskomfort.

Wilczyca

Idź do oryginalnego materiału