.jpg)
Coś ze słonecznego miejsca, na nadchodzące słoneczne dni :) Czyli pierwszy post cyklu z ciepłej Hiszpanii :)
Podróżniczo-turystycznie będzie kolejnym razem. Dziś modowo czyli kilka kadrów stylizacji, którą wybrałam na podróż i pierwszy dzień pobytu w Alicante.
Trochę warstwowo bo miało być praktycznie.
Wybór padł od razu na garnitur.
Dlaczego?
Bo i w komplecie i rozdzielony jest super bazą wielu zestawów.
Szaro-brązowy, oversizowy fason w tenisowy prążek. Szerokie spodnie w kant i dwurzędowa marynarka a do nich krótki top w kolorowe paski.
Na ramiona zarzuciłam kardigan w prześlicznym kolorze masełkowym ale nie jest tu jako ozdoba.
Zmiana temperatur między krajem wylotu i lądowania dodała go jako dodatkowy "docieplacz" pod marynarkę. Po lądowaniu ściągnęłam go i zarzuciłam na ramiona, żeby nie nosić w rękach.
A jak podróż to oczywiście i wygodne obuwie. Sneakersy to idealny kompan garnituru ;)



.jpg)











