Suchość i puszenie nie znikają. Metoda OMO odmieniła moje włosy - ten trik zna każda włosomaniaczka

groszki.pl 10 godzin temu
Twoje włosy są suche, puszą się i tracą blask mimo stosowania odżywek? Metoda OMO może być brakującym elementem twojej rutyny. To prosty schemat mycia, który potrafi diametralnie poprawić kondycję pasm - bez wymiany całej kosmetyczki.

W świadomej pielęgnacji włosów nie zawsze chodzi o drogie kosmetyki czy skomplikowane rytuały. Czasem klucz tkwi w kolejności. Metoda OMO, czyli odżywka-mycie-odżywka, to technika wywodząca się z nurtu Curly Girl Method, stworzonego z myślą o włosach kręconych. Dziś korzystają z niej nie tylko posiadaczki loków, ale także osoby z falami, włosami farbowanymi czy wysokoporowatymi. OMO jest bardziej elastyczna niż klasyczna metoda Curly Girl - nie wymaga radykalnego odstawienia silikonów czy parafiny, dzięki czemu łatwo wdrożyć ją do codziennej pielęgnacji bez rewolucji w łazience.

REKLAMA

Na czym polega metoda OMO i jak ją stosować krok po kroku?

Skrót OMO oznacza trzy etapy: odżywka - mycie - odżywka. To właśnie ta sekwencja ma chronić włosy przed nadmiernym przesuszeniem i jednocześnie zapewnić im odpowiednią dawkę składników odżywczych.

Pierwszy krok to nałożenie lekkiej, bazowej odżywki na zwilżone włosy. Rozprowadź ją na długości, wczesz grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach i pozostaw na kilka minut. Nie spłukuj jej - to warstwa ochronna przed działaniem szamponu.

Drugi etap to mycie skóry głowy szamponem. Skup się przede wszystkim na skalpie, a spływająca piana delikatnie oczyści długość włosów, które są już zabezpieczone odżywką. Następnie dokładnie spłucz wszystko wodą.

Trzeci krok to ponowne nałożenie odżywki - tym razem bogatszej, dopasowanej do potrzeb włosów. Możesz wybrać produkt emolientowo-humektantowy lub zawierający proteiny, czyli zachowujący równowagę PEH. Pozostaw go na dłużej, choćby na kilkanaście minut, a na koniec dokładnie spłucz. Dla dodatkowego wygładzenia warto użyć chłodnej wody, która domknie łuski włosa.

Dla kogo metoda OMO sprawdzi się najlepiej i jakie daje efekty?

Metoda OMO szczególnie polecana jest osobom z włosami średnio- i wysokoporowatymi - suchymi, zniszczonymi, rozjaśnianymi czy naturalnie kręconymi. To właśnie takie pasma mają rozchylone łuski i łatwo tracą wilgoć, dlatego dodatkowa warstwa ochronna przed myciem robi ogromną różnicę.

Efekty? Włosy stają się bardziej sprężyste, wygładzone i wyraźnie nawilżone. Zmniejsza się puszenie, poprawia się połysk, a loki zyskują lepszą definicję. Prawidłowo dobrana metoda OMO sprawia, iż pasma są lekkie, sypkie i mniej podatne na łamanie.

Z ostrożnością powinny podchodzić do niej osoby z włosami niskoporowatymi, które łatwo się obciążają. W ich przypadku podwójna porcja odżywki może sprawić, iż fryzura będzie wyglądać na przyklapniętą.

Jeśli jednak twoje włosy są suche, matowe lub wymagają dodatkowej ochrony - metoda OMO może okazać się małą zmianą, która przyniesie duży efekt. Czasem wystarczy zmienić kolejność kroków, by zobaczyć różnicę już po kilku myciach.

Czytaj również: Maska na włosy, która działa w minutę? To cudeńko kosztuje mniej niż kawałeczek sernika

Idź do oryginalnego materiału