Świetnie, iż zaproponowałeś osobne finanse. W takim razie wszystko, co mam, zostawiam sobie. Kiedy mój mąż podczas kolacji odsunął talerz z taką miną, jakby zamiast schabowego podałam mu wezwanie do sądu, wiedziałam: zaraz będzie przemówienie. Szymon poprawił serwetkę, chrząknął i, patrząc gdzieś ponad moją głową pewnie w swoje świetlane neoliberalne jutro powiedział: Magdo, policzyłem. Nasz […]