Świetnie, iż zaproponowałeś rozdzielność finansową. W takim razie po prostu zostawiam sobie wszystko swoje. Gdy mąż podczas kolacji odsunął talerz z miną, jakby zamiast kotletów schabowych podałam mu wezwanie do sądu, wiedziałam, iż zaraz zacznie się jego wykład programowy. Szymon poprawił serwetkę, chrząknął i, patrząc gdzieś przez mnie chyba w swoje kapitalistyczne eldorado oświadczył: Lidia, […]