Sześciolatka w samej bluzie i czapeczce wyszła z domu. "Zauważyła ją sąsiadka"

gazeta.pl 2 godzin temu
Sześcioletnia dziewczynka, mieszkanka Jastrzębia-Zdroju, w poniedziałkowy wieczór błąkała się po osiedlu. Miała na sobie tylko bluzę i czapkę. Na szczęście dziecko zauważyła sąsiadka, która zadzwoniła po policję. W międzyczasie zabrała ją do swojego mieszkania, by tam mogła się ogrzać. 6-latka była wystraszona.
Do opisywanego zdarzenia doszło w poniedziałek, 9 lutego, chwilę po godzinie 20:00. Sześcioletnia dziewczynka wyszła z domu i błąkała się po jednym z osiedli w Jastrzębiu-Zdroju. Jak się okazało, dziecko, korzystając z nieuwagi ojca (miał pod opieką jeszcze trójkę młodszego rodzeństwa) wymknęło się z domu. - Dziewczynka spacerowała po ulicy, w samej bluzie i czapce - mówi w rozmowie z "Faktem" asp. sztab. Halina Semik z jastrzębskiej policji.

REKLAMA







Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!



Sąsiadka wezwała policję. Dziecko było wystraszone i zziębnięte
Spacerującą po zmroku sześciolatkę zauważyła sąsiadka. Kobieta zadzwoniła na numer alarmowy, opisując całą sprawę. Zabrała też dziecko do swojego domu, by mogło się ogrzać. Patrol policji, który przybył na miejsce, próbował ustalić adres zamieszkania sześciolatki.
- Dziecko powiedziało, iż może wskazać, gdzie mieszka, ale nie znało dokładnego adresu, dlatego kobieta nas zawiadomiła - informuje asp. sztab. Semik. 6-latka nie odeszła daleko. - To było na tym samym osiedlu bloków - dodaje policjantka. Dzięki pracy mundurowych, dziewczynka trafiła pod adekwatny adres. Tam czekał na nią wystraszony ojciec wraz z trójką młodszego rodzeństwa. Okazało się, iż rezolutna sześciolatka wykorzystała moment nieuwagi taty, wzięła czapkę i wyszła na zimowy spacer.
Tata zajmował się innymi dziećmi. Nie zauważył, iż córka wzięła czapkę i wyszła. Gdy tylko spostrzegł, iż 6-letnia córka zniknęła, zorganizował opiekę do pozostałych dzieci, a sam wyszedł szukać dziewczynki
- relacjonuje policjantka. - Tata był trzeźwy, dzieci zadbane, w domu czysto. To była chwila nieuwagi, jak 6-latka wyszła z mieszkania, gdy, gdy zajmował się maleństwem - podkreśla asp. sztab. Halina Semik. Policja nie miała zastrzeżeń do opieki.


Jak ustalił portal "Fakt", rodzice dziewczynki są po rozwodzie, a dzieci w tym czasie przebywały u ojca. W domu zastano rodzeństwo w wieku dwóch i czterech lat oraz 3-miesięczne niemowlę.



Dziecko bez opieki rodzica? Odpowiedzialność karna jest ogromna
W polskim prawie nie ma jednego spójnego przepisu, który jasno określałby minimalny wiek dziecka, które może zostać samo w domu. Istnieją jednak trzy istotne akty prawne, które sugerują różne granice.
Zgodnie z kodeksem wykroczeń (art. 106), rodzice lub opiekunowie nie mogą pozostawiać dziecka poniżej 7 roku życia bez opieki w okolicznościach mogących zagrozić zdrowiu lub życiu. Tyczy się to nie tylko miejsca zamieszkania, ale np. spacerów po okolicy.
Dodatkowo ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego wskazuje, iż do ukończenia przez dziecko 8. roku życia przysługuje zasiłek opiekuńczy w razie konieczności osobistej opieki. Kodeks cywilny natomiast precyzuje, iż odpowiedzialność prawna za niektóre czyny zaczyna się dopiero po ukończeniu 13. roku życia. Te różnice powodują, iż rodzice stają przed wieloma znakami zapytania i muszą rozważać swoje decyzje nie tylko według litery prawa, ale także zdrowego rozsądku.
Pozostawienie bez opieki dziecka młodszego niż siedem lat (bądź starszego, ale na długi czas) to łamanie prawa. W związku z tym nieodpowiedzialni rodzice muszą się liczyć z odpowiedzialnością karną. Za taki czyn grożą następujące kary:




nagana,
mandat w kwocie od 20 do 5000 złotych,
ograniczenie władzy rodzicielskiej,
całkowite pozbawienie władzy rodzicielskiej,
sprawa karna.

A Ty? Co sądzisz o odpowiedzialności karnej rodziców za niedopilnowanie dziecka? Napisz: [email protected].
Idź do oryginalnego materiału