Szpital nie chciał go przyjąć. "Nie mógł mówić ani się ruszać"
Zdjęcie: Karetka pogotowia (zdj. ilustracyjne)
31-letni Anil Saini cierpiał na potworne bóle głowy. Najpierw wezwani do niego ratownicy medyczni odmówili udzielenia mu pomocy, później lekarze w szpitalu odesłali go do innej placówki. Mężczyzna twierdzi, iż odstraszył ich jego kolor skóry, jest Hindusem. W końcu przeszedł dwie operacje, ma niedowład jednej strony twarzy. Jego dramatyczną historię opisała toruńska "Gazeta Wyborcza".










