**Dziennik, 12 maja 2025**
Dziś przeczytałem o niezwykłej kobiecie, Jadwidze Nowak, która dożyła 117 lat. Naukowcy z Warszawy twierdzą, iż jej przypadek pokazuje, jak starość i choroby mogą czasem rozłączyć się jakby żyła w innym rytmie niż reszta świata.
Jadwiga była najstarszą osobą w Polsce, gdy odeszła w zeszłym roku. Ale badania jej genomu sugerują, iż biologicznie mogła być znacznie młodsza. Wszyscy zastanawiają się, co sprawia, iż niektórzy tzw. superstulatkowie przekraczają 110 lat.
Zanim zmarła w sierpniu 2024, zgodziła się pomóc badaczom. Gdy miała 116 lat, pobrali próbki jej krwi, śliny, moczu i kału, by przeanalizować geny i mikrobiom, porównując wyniki z innymi w podobnym wieku.
Co odkryli? Jej organizm miał niski poziom stanów zapalnych, odmłodzoną florę bakteryjną jelit i młody epigenom zmiany w ekspresji genów bez modyfikacji DNA. Naukowcy nazwali ją wyjątkowym przypadkiem, bo miała rzadkie warianty genów chroniące przed chorobami serca, cukrzycą czy neurodegeneracją, taką jak Alzheimer.
Wyniki, opublikowane w Medycynie Praktycznej, sugerują nowe spojrzenie na starzenie i potencjalne sposoby na wydłużenie życia. Choć geny Jadwigi wiele tłumaczą, badacze sprawdzili też jej nawyki. Jadła trzy jogurty dziennie może to wspierało jelita i wagę. Trzymała się diety śródziemnomorskiej, dobrze sypiała, była aktywna fizycznie i psychicznie.
Kochała życie towarzyskie: czytała, grała na fortepianie, pielęgnowała ogród. Naukowcy podsumowali: To dowód, iż starość i choroby nie zawsze idą w parze.
**Lekcja na dziś:** Czasem długowieczność to splot genów i euforii z małych rzeczy. Może warto dziś zjeść jogurt i posadzić kwiat?









