**Drogi pamiętniku,** Dziś znów myślę o tym, co się wydarzyło na urodzinach mamy. Wszystko zaczęło się jak zwykle – ciocia Weronika przyszła z tanimi czekoladkami, które pewnie dostała z okazji promocji, a zaraz potem zaczęła nerwowo rozglądać się po stole. „A co tam zostało po przyjęciu? Muszę nakarmić Teresę!” – powiedziała, sięgając po plastikowe pojemniki. […]