Dziś znów wspominam tamten dzień, który wywrócił moje życie do góry nogami. Wszystko zaczęło się tak zwyczajnie kiedyś, kilka lat temu, na przystanku autobusowym w Krakowie spotkałam Marka. Tamtędy jeździłam codziennie do pracy, pamiętam, był listopadowy wieczór, ciemno i wilgotno. Zgubiłam klucze, grzebiąc nerwowo w torebce obok kiosku Ruchu. Marek, zupełnie mi jeszcze obcy, zauważył […]