Dzisiaj na moim warsztacie ląduje Vivo X300 Ultra wraz z Photography Kit, czyli telefon z obiektywem tak kolosalnym, iż urządzenie z powodzeniem mogłoby służyć jako broń obuchowa.
W tym materiale odcinam się od klasycznych testów wydajności i skupiam wyłącznie na fotografii oraz wideo, bo to wokół nich kręci się cała ta maszyneria. Przejdziemy przez specyfikację matryc Sony Lytia i optyki Zeiss, a także przyjrzymy się ważącemu ćwierć kilo telekonwerterowi, który ma pozwalać na uzyskanie potężnego zbliżenia cyfrowego. Przygotowałem dla Was bezpośrednie starcie z iPhonem 17 Pro na pełnym automacie, sprawdzając, jak oba urządzenia radzą sobie ze stabilizacją, szczegółami, makro i kaprysami balansu bieli w różnych profilach kolorystycznych. Przekonacie się, czy ten potwór kosztujący w połowie czerwca 2026 roku zawrotne 9,5 tysiąca złotych jest fotograficznie wart swojej ceny, czy może jego gabaryty skutecznie zniechęcą Was do wyciągania go z kieszeni.
Zapraszam do oglądania.
Jeśli artykuł Tak trochę zmiażdżył iPhone’a – Vivo X300 Ultra Photography Kit nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.







