Każdy, kto zna historię z 1918r, jak to sprawnie w Zakopanem przejmowano władzę i wprowadzano Polskę, ten prawdopodobnie zdobył się na refleksję, jak wiele osobistości świata kultury wówczas tam przebywało.
Dodać należy, iż był to tylko ułamek polskich elit kulturalnych.
Wspomnieć należy sprawność organizacyjną, zaangażowanie i wysoką świadomość patriotyczną.
To były lata 1918-1921 – takie mieliśmy wówczas elity.
A porównajmy je,- do czasów współczesnych.
O matko !
Ani nie mamy tylu ludzi kultury w całej Polsce,- co wówczas w samym tylko Zakopanym ani choćby takiego formatu.
Trudno choćby mówić w tej chwili o jakimś zaangażowaniu patriotycznym u większości zlewaczałych i hojnie sponsorowanych pseudo elit polskiej kultury. A o ich poziomie choćby nie warto wspominać.........
A za słowa, o mniemanym kolonializmie Polaków, prawdopodobnie Jan Kasprowicz by wypalił z dwururki prosto w łeb dla niejakiej Tokarczuk, a Żeromski z satysfakcją by dobił swym bagnetem na listy.
W ich oczach taka osoba, to jawny obcy i podły agent, wstrętna i niemająca nijakiej godności persona .
Czasami naprawdę trudno jest analizować współczesne czasy .
Ech !
Takie to buty proszę państwa.










