To był ostatni olimpijski skok Kamila Stocha. Ten gest mówił wszystko

zycie.news 5 godzin temu
Zdjęcie: Kamil Stoch/ instagram: kamilstochofficial Kamil Stoch/ instagram: kamilstochofficial


Kamil Stoch po raz ostatni wystąpił na zimowych igrzyskach olimpijskich. Trzykrotny mistrz olimpijski zakończył swój udział w rywalizacji w Predazzo po konkursie indywidualnym na dużej skoczni. W poniedziałkowych zawodach duetów już go nie zobaczymy. Tym samym zakończyła się jedna z najpiękniejszych olimpijskich historii w dziejach polskich skoków.

Internauci nie kryją wzruszenia i dziękują legendzie za lata emocji.

Ostatni skok w karierze olimpijskiej

W sobotnim konkursie indywidualnym na dużym obiekcie w Predazzo Stoch skoczył 131,5 metra. Ostatecznie zajął 21. miejsce i był najsłabszym z reprezentantów Polski. Wynik ten praktycznie przesądził o jego nieobecności w konkursie duetów kończącym rywalizację skoczków podczas igrzysk Mediolan–Cortina 2026.

Sam zawodnik nie miał złudzeń.

– Nie łudzę się, bo też jestem świadomy, jak to wygląda. Będą skakali najlepsi. W tym momencie Paweł prezentuje lepszą dyspozycję ode mnie i o to chodzi, żeby startowali ci, którzy mają największe szanse – powiedział po zawodach.

Decyzja zapadła dzień później. W duecie wystąpią Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.

Sześć palców – symbol sześciu igrzysk

Po swoim ostatnim olimpijskim skoku Stoch wykonał gest, który natychmiast stał się symbolem pożegnania. Pokazał sześć palców – znak odnoszący się do liczby igrzysk, w których startował.

Debiutował w 2006 roku w Turynie (Pragelato). Później reprezentował Polskę w Vancouver, Soczi, Pjongczangu, Pekinie i teraz w Mediolanie-Cortinie, gdzie jego olimpijska droga dobiegła końca.

To sześć startów i trzy złote medale – dorobek, który na stałe zapisał go w historii światowych skoków narciarskich.

Koniec epoki w polskich skokach

Kamil Stoch już wcześniej zapowiedział, iż po tym sezonie zakończy sportową karierę. Predazzo stało się więc miejscem jego ostatniego występu na najważniejszej imprezie czterolecia.

Oficjalny profil Pucharu Świata w skokach narciarskich podziękował mu za lata rywalizacji, nazywając go wybitnym olimpijczykiem. W sieci pojawiła się fala wpisów od kibiców, którzy przypominają jego triumfy i momenty, które przeżywali razem z nim przez niemal dwie dekady.

Dziedzictwo mistrza

Choć w Mediolanie-Cortinie nie stanął na podium, jego nazwisko pozostanie synonimem olimpijskiej wielkości. Stoch był jednym z filarów złotej ery polskich skoków – obok Adama Małysza to postać, która na nowo rozpaliła miłość do tej dyscypliny wśród milionów kibiców.

Ostatni skok w Predazzo nie był triumfem medalowym. Był jednak momentem symbolicznego domknięcia kariery, która na zawsze zmieniła historię polskiego sportu.

Idź do oryginalnego materiału