Stanisława Brzezińska urodziła się w Hucie Łukomskiej, gmina Zagórów 1 kwietnia 1923 roku, jako trzecie z czworga dzieci Józefa i Józefy Nowackich. Kiedy miała 16 lat wybuchła II wojna światowa i cała rodzina Nowackich została wysiedlona.
Życie na wsi
Pani Stanisława z rodzicami i rodzeństwem trafili wtedy właśnie do Kolonii Obory w gminie Gizałki. Młodziutka wówczas Stasia pomagała rodzicom w gospodarstwie domowym oraz uczyła się zawodu krawcowej. To zajęcie bardzo lubiła. Szycie sprawiało jej ogromną przyjemność i towarzyszyło aż do późnej starości, w wieku 95 lat zasiadała jeszcze do maszyny.
Związek małżeński pani Stanisława zawarła 27 lutego 1945 roku w Wierzchach z Sewerynem Brzezińskim, pochodzącym również z Kolonii Obory. Po ślubie młodzi małżonkowie zamieszkali z rodzicami Seweryna, którzy w czasie wojny prowadzili kuźnię, sklep i karczmę. Posiadali również niewielkie gospodarstwo rolne.
Młodzi małżonkowie cały czas rozwijali gospodarstwo, powiększali je i unowocześniali. Tutaj też urodziło się ich czworo dzieci: Bożena, Tadeusz, Danuta i Teresa.
Stulatka w życiu ciężko pracowała, ale mimo tylu zajęć w domu i gospodarstwie zawsze była osobą bardzo życzliwą, pogodną i pobożną. Po śmierci męża w 1996 roku gospodarstwo rolne przekazała synowi i synowej.
103.urodziny pani Stanisławy Brzezińskiej
Dokładnie 1 kwietnia mieszkanka Kolonii Obory świętowała swoje 103. urodziny. Według dostępnych rejestrów jest ona najstarszą osobą w historii gminy, która doczekała tak pięknego wieku. Z okazji tego niezwykłego jubileuszu dostojną jubilatkę odwiedzili wyjątkowi goście.
Z naręczem kwiatów i serdecznymi powinszowaniami do Kolonii Obory udali się wójt gminy Gizałki, Robert Łoza, oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, Iwona Lewicz. Dla tej ostatniej wizyta miała charakter szczególny i bardzo osobisty – pani Iwona jest bowiem prywatnie wnuczką pani Stanisławy.
Jubilatka przyjęła gości z ogromną radością. Jak podkreślała, każdego roku z niecierpliwością wyczekuje wizyty wójta i bardzo ceni sobie fakt, iż włodarz gminy pamięta o niej w tak ważnym dniu. Pani Stanisława nie kryła wzruszenia, dziękując za pamięć, ciepłe słowa i obecność.
Recepta na długowieczność? Pogoda ducha i praca
Mimo ukończenia 103 lat, pani Stanisława imponuje formą i bardzo dobrą kondycją. Jaki jest jej sekret? Rodzina jubilatki nie ma wątpliwości:
– To zasługa życia na wsi, które choć obfitowało w ciężką pracę, było przepełnione spokojem, zdrowym stylem życia i przede wszystkim niesłabnącą pogodą ducha - podkreślają najbliżsi.
https://zpleszewa.pl/wiadomosci/stanislawa-brzezinska-mieszkanka-gminy-gizalki-obchodzila-setne-urodziny-zdjecia/HlGPfNzvG9jDPCSMAuE0




