Uzależnienie od narkotyków zrujnowało mu życie. "Pierwszą dawkę załatwiła mi mama. Na stole kuchennym czekała mała zielona torebka"
Zdjęcie: Cieran Brown z matką na festiwalu filmowym Glastonbury, 2007 r.
Usprawiedliwialiśmy się, mówiąc, iż palenie trawki jest przecież lepsze niż upijanie się w pubie i wdawanie się w bójki. Zanim się spostrzegłem, przerodziło się w pełne uzależnienie. Praktycznie nie było dnia, bym nie myślał o tym, by je zakończyć.












