Ilustrowany Kurier Codzienny IKC
W niedzielę, 31 sierpnia 2025 roku, ulice Gdyni wypełnią się uczestnikami pokojowego marszu protestacyjnego, którego celem jest zwrócenie uwagi na problem alienacji rodzicielskiej. Marsz ma na celu nie tylko manifestację solidarności z poszkodowanymi rodzicami i dziećmi, ale także apel do władz o zmiany w polskim prawie rodzinnym.
Co to jest alienacja rodzicielska?
Alienacja rodzicielska to zjawisko, w którym dochodzi do zaburzeń w relacji pomiędzy dzieckiem a jednym z rodziców, na skutek świadomych lub nieświadomych zachowań drugiego rodzica. Często objawia się manipulacją dzieckiem, uniemożliwianiem kontaktu czy budowaniem negatywnego obrazu drugiego opiekuna, co prowadzi do emocjonalnego wyobcowania. Według definicji, jest to forma psychologicznej przemocy wobec dziecka, która pozostawia trwałe ślady w jego rozwoju psychicznym.
W Polsce problem ten dotyka tysięcy rodzin, szczególnie w kontekście rozwodów – w 2021 roku doszło do 53 tysięcy rozwodów, z czego 58% dotyczyło rodzin z dziećmi. Sądy zwykle przyznają wyłączną opiekę matkom (9,6 tys. przypadków) w porównaniu do ojców (1 tys.), a szacuje się, iż w 80% spraw o opiekę występuje element alienacji. Organizacje takie jak UNICEF czy Rzecznik Praw Dziecka podkreślają, iż dziecko ma prawo do miłości i kontaktu z obojgiem rodziców, niezależnie od konfliktów dorosłych.
Szczegóły wydarzenia
Marsz rozpocznie się o godzinie 11:00 przy fontannie na Skwerze Kościuszki w Gdyni, gdzie uczestnicy zbiorą się na zbiórkę. Wcześniej, od 10:00 na Placu Grunwaldzkim (między Teatrem Muzycznym a Gdyńskim Centrum Filmowym), zaplanowano aktywności dla dzieci z muzyką DJ Quiz. O 12:00 ruszy główna część – pokojowy przemarsz ulicami miasta. Trasa obejmie Aleję Topolową, Bulwar Nadmorski, Aleję Marszałka Piłsudskiego, ulicę Świętojańską i ulicę Armii Krajowej, kończąc się na Placu Grunwaldzkim przy Muszli Koncertowej.
Od 13:00 do 13:30 na Placu Grunwaldzkim odbędą się przemówienia gości, w tym ekspertów i przedstawicieli organizacji. Wśród mówców znajdą się m.in. dr Honorata Janik-Skowrońska (Sztuka Prawa i Relacji), Aleksandra Dejewska-Wysogrocka (Dejewska Clinic), Marcin Józefaciuk (poseł zajmujący się sprawami dzieci i rodzin), Paweł Kołodziej (Fundacja Dziecko w Rozstaniu), Sylwester Lis (Fundacja Dzika Gorzowskiego), Piotr Pawłowski (Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn) oraz Paweł Wojdyła (Stowarzyszenie SIEMACHA).
Wydarzenie potrwa do około 16:00 i jest otwarte dla wszystkich – rodziców, dziadków, dzieci, ekspertów i osób publicznych. Nie wymaga rejestracji, a udział jest bezpłatny.
(IKC)
Michał Jasiewicz z Fundacji „Kocham Cię Tato” podkreśla: „Dziecko nie jest kartą przetargową w sporach rodziców
Dzień Ojca kojarzy mi się z dzieciństwem. Ze spokojnym dzieciństwem, z domem, który pachniał ogórkami małosolnymi, zupą pomidorową i perfumami mojej mamy, które tata przywoził z rejsów za Atlantyk. Po szkole czekała na mnie zupa i obowiązkowe drugie danie. Kiedy wracałem z podwórka na stole czekała kolacja z moimi ulubionymi kanapkami, Ser, pomidor i cebula. Ewentualnie żółty ser i rzodkiewka. Miałem farta. Miałem ogromne szczęście, iż miałem w domu oboje rodziców. I nie ważne, iż mój tata był oficerem na statku i był poza domem średnio siedem miesięcy w roku. Wiedziałem, iż gdzieś tam w świecie jest. I na pewno wróci.
W 2025 roku alienacja rodzicielska niszczy polskie rodziny podobnie jak złośliwy rak. Nie musisz być złym rodzicem, żeby znaleźć się w jej szponach. Starczy „podpaść” drugiemu rodzicowi i zaczyna się bój o przetrwanie. Nazwijmy zatem problem. Czym jest alienacja rodzicielska? To zespół zachowań jednego z rodziców, który ma zniechęcić dziecko do drugiego rodzica. To podkopywanie autorytetu, to opowiadanie nieprawd, to przekupywanie, to nastawianie przeciwko, a na samym końcu, po prostu nie otwieranie drzwi lub zniknięcie w imię „dobra dziecka”.
Wykorzystywanie małoletnich do rozgrywek między dorosłymi jest nagminne. Izolacja dzieci w imię własnych celów jest w polskich Sądach codziennością. Dzieje się tak od wielu lat, tym bardziej trudno zrozumieć, jak to możliwe, iż Sędziowie, pracownicy MOPS i MOPR, psycholodzy z OZSS ( Opiniodawczy Zespół Specjalistów Sądowych ) oraz kuratorzy dają sobą manipulować i z rycerskim poświęceniem bronią katów, a nie ofiar? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wiem natomiast, iż 80% rodziców, którzy podczas rozwodów lub rozstań w związkach nieformalnych używają alienacji rodzicielskiej jako narzędzia do zdobycia przewagi w Sądzie, z zemsty lub dla zdobycia wyższych alimentów to mamy. Jest to wiedza powszechna. Powszechną wiedzą jest też fakt, iż najgorsza mama jest lepsza w naszym kraju od kochającego ojca. Żeby być ojcem w Polsce po rozstaniu, trzeba przejść przez tor przeszkód rodem z „Ninja Warriors”. Jeden nieprzemyślany ruch i masz kłopoty. W programie telewizyjnym to upadek do wody. W prawdziwym życiu to tygodnie, miesiące albo lata bez kontaktu z dzieckiem, odpieranie pomówień, głębokie depresje, utrata majątku, oszczędności, a w przypadkach najcięższych – utrata życia przez popełnienie samobójstwa. To fakty.
Alienacja rodzicielska dziesiątkuje nie tylko relacje rodzic – dziecko. Alienacja rodzicielska odbiera dzieciakom spokojną teraźniejszość i przyszłość. Teraz uwaga Drodzy Państwo : wszystkie te potworności „funduje” dziecku kochający rodzic w imię miłości i dla jego dobra. Czas zdjąć kagańce prawdzie i napisać wprost, iż oskarżenia o przemoc w związku pojawiają się najczęściej po rozpoczęciu spraw rozwodowych. Czy to wyklucza, iż przemoc miała miejsce w trakcie? Oczywiście, iż nie. Należy napisać wprost, iż ojcowie podczas rozwodów są przedstawiani jako imbecyle, którzy nie potrafią, ani ubrać dziecka w zależności od pogody, ani nie umieją dziecka nakarmić, ani odprowadzić do szkoły, ani podać leków. Tracą te predyspozycje zaraz po rozstaniu z mamami. Przymnę jedynie, iż jesteśmy w Polsce, w XXI w. Nie w którejkolwiek części opowieści o Harrym Poterze. Jesteś w Sądzie to teraz udowadniaj, iż nie jesteś wielbłądem. Tak rola Twoja.
Mężczyźni w obecnych czasach, w przeważającej większości wręcz lgną do wychowywania dzieciaków. Do wychowywania i odpowiedzialności, nie do weekendowych spotkań, które narzuca Sąd w imię sprawiedliwości i dobra. Dobra dziecka oczywiście. Szacujący się facet wie, iż wychowywanie dziecka to oprócz przyjemności tytaniczna praca. Przyjmuje to wyzwanie i bez problemu sobie z nim radzi. Rozejrzyjcie się wokół. Przekonacie się, iż tak jest. Dlaczego więc, kobiety tak niechętnie godzą się na rozwiązanie jakim jest piecza współdzielona? Dlaczego wysyłają armię adwokatów na ojców swoich dzieci? To za krótki tekst, żeby rozłożyć ten problem na czynniki pierwsze.
Kolejne pytanie pozostało poważniejsze. Skoro w Ministerstwie Sprawiedliwości doskonale wiedzą, iż alienacja rodzicielska to ogromny problem, skoro Rzecznik Praw Dziecka wie, iż alienacja rodzicielska to ogromny problem, skoro wiedzą o tym prokuratorzy, adwokaci i psycholodzy, to dlaczego nikt nic nie robi? o ile decydenci obawiają się reakcji kobiet to błąd. Mądre kobiety wspierają mężczyzn, tak jak mądrzy mężczyźni wspierają kobiety. Z boku to wszystko wygląda to tak, jakby komuś zależało na ciągłych podziałach i podsycaniu do wojny płci. Jako dorośli, jako organizacje, powinniśmy przeciwstawić się takim działaniom i głośno mówić o zmianach w prawie oraz o samej alienacji rodzicielskiej. Mam nadzieję, iż ponad interesem politycznym, będzie jednak przyszłość dzieci. Muszę wierzyć. Nie mam wyboru.
Cieszy niezmiernie fakt, iż już niedługo Fundacja Kocham Cię Tato oraz Stowarzyszenie SIEMACHA będzie mogło zaprezentować swój plan na poprawę zastanego stanu rzeczy. Działania oddolne zawsze miały wysoką wartość, dlatego staramy się, żeby nasze wspólne doświadczenie oraz działanie inspirowało innych do pracy mającej na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat alienacjo rodzicielskiej.
Michał Jasiewicz