Weszłam na drabinę, żeby obciąć suche gałęzie starej jabłoni przy domu, kiedy mój pies, Burek, nagle zaczął szczekać jak szalony i tarmosić nogawkę moich spodni, żebym zeszła na dół. Na początku pomyślałam, iż albo oszalał, albo robi sobie jakieś dziwne żarty i za chwilę przez niego zlecę z tej drabiny na łeb, na szyję Próbowałam […]