Wyobraź sobie sytuację: wchodzisz do salonu jubilerskiego, wybierasz zegarek, kładziesz na ladzie – i słyszysz prośbę o dowód osobisty. Nie dlatego, iż sprzedawca Cię podejrzewa. Dlatego, iż musi. Za rok taka scena stanie się codziennością w tysiącach sklepów, salonów i biur pośrednictwa w całej Europie, także w Polsce.
Polskie złotówki | Fot. Warszawa w Pigułce3000 euro – próg, od którego znikasz z cienia
Do tej pory temat unijnych przepisów AML kojarzył się głównie z ankietami od banku. Tymczasem druga, mniej nagłośniona część reformy uderza dokładnie tam, gdzie gotówka czuła się najbezpieczniej – w sklepach z drogimi towarami, u dealerów samochodowych i w domach aukcyjnych. Koniec anonimowości nie dotyczy już tylko konta bankowego. Dotyczy każdej transakcji, w której ktoś kładzie na ladzie plik banknotów.
Sercem nowych przepisów jest rozporządzenie AMLR (Anti-Money Laundering Regulation, Rozporządzenie PE i Rady UE 2024/1624 z 31 maja 2024 r.), przyjęte przez Radę Unii Europejskiej w maju 2024 roku. W przeciwieństwie do dyrektywy, która wymaga wdrożenia przez krajowy parlament, rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich – także w Polsce, bez potrzeby uchwalania osobnej ustawy.
Kluczowy próg to 3000 euro, czyli około 13 tysięcy złotych po dzisiejszym kursie. Powyżej tej kwoty, jeżeli płacisz gotówką, sprzedawca dóbr o podwyższonym ryzyku – jubiler, marszand, dealer samochodowy, pośrednik nieruchomości – ma obowiązek zidentyfikować Cię jako klienta. W praktyce oznacza to spisanie danych z dowodu osobistego lub paszportu: imienia, nazwiska, numeru PESEL albo NIP, czasem także numeru konta bankowego. Drugi, twardszy próg to 10 000 euro (około 43 tysięcy złotych) – powyżej tej kwoty transakcja gotówkowa jest w ogóle zakazana, niezależnie od tego, co kupujesz.
Dlaczego to nie jest kaprys sprzedawcy
Sklepy i firmy objęte tym obowiązkiem prawo nazywa „instytucjami obowiązanymi” – dokładnie tym samym terminem, którym określa się banki. Oznacza to, iż jubiler czy dealer samochodowy ponosi realną odpowiedzialność prawną za niedopełnienie procedury identyfikacji klienta, tak samo jak bank ponosi odpowiedzialność za niedopełnienie procedury AML wobec swojego klienta.
Radca prawny Wojciech Kapica, ekspert do spraw regulacji sektora finansowego cytowany przez Interię Biznes, zwraca uwagę, iż po raz pierwszy podstawowe obowiązki AML będą wynikać bezpośrednio z jednego rozporządzenia, stosowanego jednolicie w całej Unii Europejskiej. Dotychczas każdy kraj miał swoją wersję przepisów, z różnymi progami i różnym poziomem rygoru. Teraz zasady są identyczne od Lizbony po Warszawę.
Krąg branż objętych obowiązkiem jest szerszy, niż mogłoby się wydawać. Oprócz jubilerów i dealerów samochodowych w gronie „instytucji obowiązanych” znajdą się pośrednicy nieruchomości, domy aukcyjne, dostawcy usług związanych z kryptowalutami, platformy crowdfundingowe, firmy pożyczkowe, a choćby kluby sportowe i agenci sportowi – choć te ostatnie dostały wydłużony okres przejściowy, do 2029 roku, ze względu na specyfikę branży uznanej za obszar podwyższonego ryzyka.
Auto za gotówkę w salonie – wciąż możliwe, ale coraz trudniejsze
Jednym z najbardziej odczuwalnych przykładów będzie zakup samochodu. Salony samochodowe są klasyfikowane jako instytucje obowiązane, więc przy transakcjach gotówkowych powyżej równowartości 10 000 euro mają prawny obowiązek zweryfikować tożsamość kupującego. W praktyce sprzedawca spisze dane z dowodu osobistego, zanim sfinalizuje transakcję.
To wciąż nie jest zakaz płacenia gotówką za auto – w Polsce nie obowiązuje ogólny limit ustawowy dla transakcji konsument-przedsiębiorca. Problem w tym, iż coraz więcej salonów wprowadza własne, wewnętrzne regulaminy preferujące przelew, niezależnie od przepisów AML. Powody są praktyczne: bezpieczeństwo transportu i przechowywania gotówki, szybsza księgowość, mniej ryzyka dla obu stron. Kredyt, leasing i przelew bankowy stają się domyślnym standardem, a gotówka – coraz bardziej kłopotliwym wyjątkiem, który trzeba wcześniej uzgodnić z dealerem.
Firmy mają ten problem od dawna, teraz dołączą konsumenci
Dla polskich przedsiębiorców rewolucja będzie mniej odczuwalna, bo krajowy próg 15 000 zł dla transakcji między firmami obowiązuje od lat i jest bardziej restrykcyjny niż nowy unijny limit 10 000 euro (około 43 tysięcy złotych). Powyżej 15 000 zł firma musi rozliczyć się przelewem – inaczej wydatek nie stanowi kosztu uzyskania przychodu zgodnie z przepisami o PIT i CIT, co oznacza realną stratę podatkową, nie tylko formalność.
Prawdziwa zmiana dotknie konsumentów, bo do tej pory zakupy prywatne – auto od dewelopera, zegarek, dzieło sztuki – mogły być całkowicie anonimowe, jeżeli tylko sprzedawca zgadzał się na gotówkę. Próg 3000 euro na identyfikację i 10 000 euro na twardy zakaz kończy tę erę. Transakcje między osobami prywatnymi, na przykład sprzedaż samochodu sąsiadowi, pozostają wyłączone z limitu – unijne rozporządzenie dotyczy wyłącznie sytuacji, w której jedną ze stron jest podmiot gospodarczy.
Trzyletni bufor się kończy – 10 lipca 2027 przepisy zaczynają działać
Choć rozporządzenie formalnie już weszło w życie w 2024 roku, prawodawcy przewidzieli 3-letni okres przejściowy na dostosowanie systemów informatycznych i procedur w firmach. Realne wdrożenie i egzekwowanie zaczyna się 10 lipca 2027 roku – to za rok. Termin wydaje się odległy, ale dla branż, które muszą przygotować systemy do gromadzenia i przechowywania danych klientów, czasu zostaje coraz mniej.
Z perspektywy przedsiębiorców to nie tylko dodatkowa formalność przy kasie. Skuteczniejsze wykrywanie ryzyka finansowego wymaga więcej danych i bardziej zaawansowanych procesów – a to oznacza koszty organizacyjne i technologiczne, które finalnie i tak przełożą się na ceny lub na to, jak chętnie sprzedawcy będą akceptować gotówkę w ogóle.
Warszawa – stolica dóbr luksusowych w Polsce
Nowe przepisy uderzą najmocniej tam, gdzie koncentruje się handel drogimi towarami, a to w Polsce oznacza przede wszystkim Warszawę. Stolica ma największe skupisko salonów jubilerskich, domów aukcyjnych, galerii sztuki i dealerów luksusowych marek samochodowych w kraju – większość działa w Śródmieściu i na Mokotowie. To właśnie tam klienci najczęściej finalizowali duże transakcje gotówkowe, licząc na dyskrecję, jaką dawał brak elektronicznego śladu.
Za rok ta dyskrecja się skończy. Sprzedawca zegarka w salonie przy Nowym Świecie będzie miał ten sam obowiązek identyfikacji klienta, co bank przy otwieraniu konta. Różnica jest taka, iż bank ma już wypracowane procedury od lat, a branża jubilerska i motoryzacyjna dopiero się do tego przygotowuje.
Co to oznacza dla Ciebie? Jak przygotować się na koniec anonimowych zakupów
Jeśli planujesz w najbliższym roku większy zakup za gotówkę, warto zawczasu poukładać kilka spraw, żeby uniknąć niespodzianek przy kasie.
Miej przy sobie istotny dowód osobisty lub paszport przy każdej transakcji powyżej 3000 euro (około 13 tysięcy złotych), jeżeli planujesz zapłacić gotówką. Sprzedawca ma prawo poprosić o dokument, zanim przyjmie pieniądze – to nie jest oznaka podejrzeń wobec Ciebie, tylko standardowa procedura, której musi dopełnić z mocy prawa.
Przygotuj się na pytania o źródło środków przy transakcjach zbliżających się do progu 10 000 euro. jeżeli sprzedajesz mieszkanie i chcesz kupić za uzyskane pieniądze samochód gotówką, warto mieć pod ręką akt notarialny sprzedaży – to najprostszy sposób na szybkie uwiarygodnienie pochodzenia środków.
Rozważ przelew zamiast gotówki przy każdej kwocie zbliżającej się do 43 tysięcy złotych. Powyżej równowartości 10 000 euro transakcja gotówkowa będzie po prostu niedozwolona, niezależnie od tego, czy sprzedawca się zgodzi, czy nie.
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą i sprzedajesz towary o wysokiej wartości – biżuterię, samochody, dzieła sztuki, nieruchomości – sprawdź już teraz, czy Twoja firma ma wdrożone procedury identyfikacji klienta. Termin 10 lipca 2027 roku brzmi odległe, ale wdrożenie systemów do gromadzenia i przechowywania danych klientów zajmuje miesiące, nie dni.
Pamiętaj, iż transakcje prywatne między osobami fizycznymi – sprzedaż auta sąsiadowi, prezent gotówkowy dla dziecka – pozostają poza zasięgiem tych przepisów. Nowe zasady dotyczą wyłącznie sytuacji, w której po drugiej stronie lady stoi firma.









