Wenus. Wiele wersji jednej bliskości od SOLAR
Zdjęcie: (Fot. Materiały partnera)
Doskonałość to pojęcie, które wraca do nas częściej, niż byśmy chciały to przyznać. Cicho. Natrętnie. W codziennych porównaniach, w spojrzeniach, w pytaniach, które nie zawsze mają adresata. Gonimy ją z przyzwyczajenia, choć rzadko zatrzymujemy się, żeby zapytać, co adekwatnie miałoby się wydarzyć, gdybyśmy ją osiągnęły. Czy byłby to spokój? Zatrzymanie? A może tylko kolejny punkt odniesienia, który przesuwa się dalej, zanim zdążymy do niego dojść. Może właśnie dlatego coraz częściej szukamy czegoś innego. Nie idealnej wersji siebie, ale bardziej prawdziwej. W tej niejednoznaczności pojawia się Wenus od SOLAR. Nie jako ideał. Raczej jako coś, co można rozpoznać w sobie – fragmentami.










