Z rodziną uciekła przed wojną do Łodzi. "Byliśmy chyba pierwszymi muzułmanami"
Zdjęcie: Z rodziną uciekła przed wojną do Łodzi. Byliśmy chyba pierwszymi muzułmanami
— Była pierwsza albo druga w nocy, pamiętam, iż było bardzo zimno. Strażnicy dali nam takie dwukartkowe zaświadczenie — rodzaj tymczasowego dokumentu, który potwierdzał, iż nasz pobyt w Polsce jest legalny. (...) Wskazali nam autobus i dali adres ośrodka w Dębaku. Nikt nas nie eskortował pod przymusem — wspomina Dile Djoraeva. Uzbeczka z rodziną wiele razy "zaczynała wszystko od zera". W podcaście "Nieobcy" opowiada o początkach w Łodzi, wpadkach językowych i słowie "córka". Mówi także o bolesnych reakcjach Polaków na hidżab i swojej głębokiej wierze.





