Dziś mija 25 lat od śmierci pierwszego dyrektora i budowniczego ZSZ w Słupcy pana Stanisława Waligóry.
Żyjemy tak długo jak istniejemy w pamięci innych, ale na to trzeba sobie zasłużyć. I niewątpliwie pan Stanisław zasłużył na to w sposób szczególny. Nie tylko jako wychowawca całej plejady uczniów i opiekun osób dorosłych podnoszących swoje kwalifikacje, ale przede wszystkim wychowawca całego pokolenia nauczycieli. Z tych dokonań znali go wszyscy, korzystali też z jego miękkiego serca i wyrozumiałości. Ale o tym, iż uwielbiał wycieczki, fotografię, rodzinę i gotowanie wiedziało już niewielu. Był jedną z najbarwniejszych postać swego czasu w Słupcy. Jego wędrówki z domu do szkoły i na odwrót w koszulce z krótkim rękawkiem w biało niebieskie paski przy ujemnych temperaturach w środowisku przeszły do legendy. A w jakich warunkach zewnętrznych przyszło mu działać pamiętają już tylko najstarsi, w czasach gdzie telefon w mieście mieli nieliczni a zakup niezbędnych materiałów przypominał żonglerkę na linie. Było mi dane zaczynać pracę pod jego kierunkiem, potem współpracować ze Staszkiem, choćby się przyjaźnić, a potem kontynuować jego dzieło. Pamiętajmy o takich ludziach, bo dzięki nim świat jest lepszy i nasz region też.
Dla tych co pragną wrócić pamięcią do tamtych chwil polecam stronę, której przed laty poświęciłem trochę czasu: https://galeria.dawnaslupca.pl/dawnaslupca-pl/szkoly/zespol-szkol-zawodowych/
Emerytowany dyrektor ZSZ Bronisław Kawa









