W historii tkaniny artystycznej „szkoła sopocka” zajmuje szczególne miejsce. Mowa nie tylko o uczelni utworzonej w Sopocie w 1945 roku, ale o konkretnej postawie artystycznej. Wspólną cechą, która wyróżniała członków grupy, był emocjonalny i bardzo indywidualny stosunek do rzeczywistości. Dorobek szkoły przybliża wystawa Nie wymyśliłam nic. Punktem wyjścia jest twórczość prof. Józefy Wnukowej i jej studentki Zuli Strzeleckiej, autorek tkanin, gobelinów i obrazów. Obie w swojej sztuce chętnie sięgały do tradycji ornamentu i dziedzictwa regionalnego, pielęgnowały tradycyjny warsztat, a ich prace często miały charakter użytkowy i dekoracyjny. W twórczości obydwu pojawiają się też motywy osobiste, natura i zwierzęta będące istotnym elementem formalnym i treściowym dzieł. Pokaz, wychodząc od spuścizny twórczyń, przygląda się wpływom społecznym, historycznym i kulturowym, pytając o znaczenie tkaniny również we współczesnej sztuce i świecie. Dzisiejsze podejście do tekstylnej materii reprezentują na wystawie prace Karoliny Balcer i Irminy Staś, artystek, które również korzystając z tradycyjnych tkanin, wykorzystują je jako medium krytyczne do reinterpretacji aktualnych tematów i motywów. Dialog generacji nie narzuca jednak sztywnej chronologii. Przeplata dawną i współczesną dyscyplinę, przyglądając się, jak medium zmieniało się na przestrzeni czasu.
24.04-14.06.2026
Nie wymyśliłam nic
Splot Gallery, Sopot, ul. Czyżewskiego 8-10

Irmina Staś, Soft object 6, 2025





