Dziś, otwierając drzwi do mieszkania mojego 87-letniego taty w Otwocku, aż ścisnęło mnie w środku. Kuchnia pachniała trochę starą herbatą, trochę wilgocią zapach domu, który pamiętam z dzieciństwa. Siedział przy stole i z uporem próbował zjeść zimną kaszę jęczmienną prosto z garnka. Ręce mu drżały, odkąd przeszedł udar, a gazu choćby nie próbował włączyć doskonale […]