W kolejnej odsłonie cyklu „Znasz to miejsce? #PowiatGiżycki” odwiedziłem Mona Rouge – Akademię Wydobywania Piękna przy ul. Konarskiego 28/1a w Giżycku.
Dominikę miałem okazję poznać kilka lat temu, gdy po powrocie z Belgii, gdzie również prowadziła własny salon, wynajęła niewielki lokal i rozpoczęła rozwijanie swojej działalności w Giżycku. Już wtedy można było dostrzec, jak wiele zaangażowania wkłada w swoją pracę i z jaką konsekwencją realizuje kolejne plany.
Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Podczas ostatniej wizyty spotkałem się z Dominiką i Darkiem, a obecna siedziba Mona Rouge zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Nie jestem częstym bywalcem salonów kosmetycznych, ale od pierwszych chwil można poczuć, iż jest to nowoczesna, starannie zaprojektowana przestrzeń, w której zadbano o każdy szczegół.

Za estetycznymi wnętrzami stoją jednak przede wszystkim lata pracy, zdobywania wiedzy oraz inwestowania w dalszy rozwój. Dominika i Darek pokazali mi wiele specjalistycznych urządzeń wykorzystywanych podczas zabiegów i dokładnie wyjaśniali, do czego służy każde z nich. Musicie mi jednak wybaczyć, nie znam się na wszystkich, a jest ich tak dużo, iż trudno było wszystko zapamiętać.

Mona Rouge specjalizuje się m.in. w makijażu permanentnym, zabiegach z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, mini tattoo oraz laserowym usuwaniu tatuaży i makijażu permanentnego. To jednak tylko część dostępnej oferty, dlatego najlepiej zapoznać się z nią bezpośrednio na stronie internetowej https://monarouge.pl/

To spotkanie było dla mnie okazją, by zobaczyć, jak konsekwencja, wiedza i zaangażowanie pozwalają przez lata rozwijać działalność oraz realizować coraz ambitniejsze plany. Dominiko i Darku, gratuluję tego, co wspólnie stworzyliście, i życzę Wam dalszego rozwoju oraz wielu kolejnych sukcesów.
Piotr Tomasz Suchta
Redaktor Gizycko.info
Partnerem cyklu wspierającego lokalną przedsiębiorczość jest Mazurski Bank Spółdzielczy w Giżycku. Ten wpis jest elementem cyklu, w którym pokazuję lokalne miejsca i ludzi, którzy je tworzą, bo wspieranie swoich mamy w genach.









