Żona spakowała walizki i zniknęła bez śladu — „Przestań udawać świętą, wszystko się ułoży. Kobiety zawsze odpuszczają, pokrzyczy i przejdzie. Najważniejsze, iż osiągnęliśmy cel. Mamy syna, ród się przedłuża.” Dina milczała. — Gieniu — zwróciła się szeptem — tydzień temu powiedziałeś, iż „zająłeś się” ciążą Sylwii. Co to znaczy? Gieniu odłożył widelec. — Co miało znaczyć, to znaczy. Pięć lat mi tłumaczyła „nie jestem gotowa”, „kariera”, „może później”. Mam już 32 lata. Chciałem mieć syna, normalną rodzinę jak ludzie. No to… podmieniłem jej tabletki. Dina zaniemówiła. — Powiedziałeś jej o tym? Kiedy? — W dzień, kiedy wyszła. Zaczęła krzyczeć, to jej powiedziałem: sama tego chciałaś, ja tylko pomogłem. Myślałem, iż się uspokoi, zrozumie, iż nie ma wyjścia. A ona… głupia jakaś. Wzięła torbę i zwiała.

naszkraj.online 1 dzień temu
Żona spakowała walizki i zniknęła bez śladu Przestań się zgrywać na świętoszkę. Wszystko się ułoży. Kobiety gwałtownie odchodzą od zmysłów, pokrzyczy trochę i się uspokoi. Najważniejsze, iż osiągnąłem cel. Mamy syna, ród przetrwa. Kinga milczała. Grzesiek Kinga nachyliła się ku bratu, szepcząc. Tydzień temu powiedziałeś mi, iż załatwiłeś sprawę z ciążą Doroty. Co to znaczy? […]
Idź do oryginalnego materiału