Pamiętam, iż kiedy mnie, Bogny, dzwonił ojciec, głos jego w słuchawce drżał ze strachu. Halo, Bogno? Przyjedź, proszę, coś się stało błagał. Zmusił mnie to do westchnienia i pytania, co adekwatnie się wydarzyło. Sąsiedzi podzielenie wpadli w napój. Krzyczeli, iż mnie zabiją, ja miałam im zrobić katar, a oni w tle słychać było stłuczenia i […]