Bulwersująca sprawa z powiatu kolskiego.
W nocy 4 marca policjantów wezwano do jednej z miejscowości na terenie powiatu kolskiego. Znaleziono tam młodego mężczyznę bez ubrań, który potrzebował pomocy. - Jak ustalili policjanci, około godz. 23:00 mężczyzna został przez znajomych wywieziony do kompleksu leśnego. Cała sytuacja miała być elementem tzw. "challenge'u", który - w zamyśle jego uczestników - miał mieć charakter żartu - relacjonuje Daniel Boła z kolskiej policji.
- Na miejscu mężczyzna został pozostawiony sam, bez odzieży. W tym czasie temperatura powietrza była bliska zeru. 23-latek, będący osobą wymagającą szczególnej troski i wsparcia ze względu na swoje ograniczenia, znalazł się w sytuacji realnego zagrożenia dla jego zdrowia a choćby życia. Pomimo trudnych warunków i postępującego wychłodzenia organizmu, mężczyzna zdołał przejść około dwóch kilometrów, docierając do najbliższych zabudowań. Tam udzielono mu pomocy. Był wyraźnie przemarznięty, jednak dzięki szybkiej reakcji osób, które go zauważyły, nie doszło do poważniejszych konsekwencji zdrowotnych - dodaje.
Policjanci z Dąbia ustalili, kto wymyślił taki "żart". To 20-latka i 26-latek, znajomi pokrzywdzonego. Postawiono im zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im do 3 lat więzienia.
- Ta sytuacja jest kolejnym przykładem, jak niebezpieczne mogą być pomysły inspirowane internetowymi "wyzwaniami". To, co dla niektórych ma być formą rozrywki czy sposobem na zdobycie popularności w sieci, w rzeczywistości może prowadzić do dramatycznych konsekwencji. Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Każde działanie, które naraża drugiego człowieka na niebezpieczeństwo, może skończyć się nie tylko tragedią, ale również poważnymi konsekwencjami prawnymi.
