Bądźmy przygotowani, nie przestraszeni

ikc.pl 3 godzin temu

Małgorzata Szatko: Rozmawiamy tuż po 2. Kongresie Obrony Cywilnej w Krakowie, gdzie był Pan jednym z panelistów.

Piotr Mosak: Wziąłem udział w Kongresie, bo uważam, iż każda inicjatywa, która wnosi ważne treści w przestrzeń publiczną i szeroko informuje społeczeństwo o sprawach naprawdę istotnych, jest cenna. Powinniśmy trzymać rękę na pulsie i starać się zrozumieć, co się wokół nas dzieje, a nie udawać, iż nas to nie dotyczy. To zmiana pewnego nawyku – nie tylko polskiego – iż skoro coś nas nie dotyczy, to problemu nie ma. A mówienie o czymś, co jest realną troską o naszą przyszłość, jest po prostu zdrowe.

Fot. TOPOL

– Był Pan konsultantem przy tworzeniu poradnika z zakresu obrony cywilnej dla rodziców i nauczycieli. Co znajdziemy w tej publikacji?

– Poradnik jest o tym, jak zachować się w sytuacjach kryzysowych – niekoniecznie wojennych. Chodzi o każde zagrożenie: brak prądu, brak żywności, brak dostępu do wody, ale też kataklizmy. To sytuacje, w których warto wiedzieć, jak sobie poradzić. Adresujemy go do rodziców i nauczycieli, żebyśmy umieli rozmawiać z młodymi ludźmi i sami potrafili się na takie momenty przygotować.

Przez ostatnie lata świat poszedł w stronę bardzo wygodnego życia – wszystko mamy pod ręką. Część młodych ludzi, choćby koło trzydziestki, przyjęła przy tym postawę roszczeniową: ma być światło, ma być prąd, Internet, telefon. I kiedy nagle coś przestaje działać, wpadają w panikę, choć wcale nie jest to sytuacja realnego zagrożenia. Tym bardziej dziś – przy zmianach klimatycznych, napięciach geopolitycznych, konfliktach na świecie – dobrze byłoby przypomnieć sobie, iż czasem prądu po prostu nie ma i nie trzeba się tym od razu przejmować. Warto mieć w domu świeczki, radio, przygotowaną apteczkę, zapas puszek i kilka litrów wody.

– Mam wrażenie, iż trochę odzwyczailiśmy się od myślenia o takich rzeczach.


– Bo świat – pomijając wojnę w Ukrainie – przez długi czas miał spokojne lata, a my zapomnieliśmy, iż coś może się wydarzyć. To, co ostatnio działo się choćby we Włoszech, na Sycylii czy w Hiszpanii, gdzie brakuje kanalizacji burzowej i ulicami płynęły auta oraz całe domy, pokazuje, jak bardzo łatwo nas zaskoczyć. To są właśnie sytuacje, które przypominają, iż dobrze jest być przygotowanym.

Mamy przecież własną historię – choćby powódź we Wrocławiu. Jedzenie dowożono wtedy ludziom uwięzionym w blokach, dostarczano chleb, żeby przetrwali, bo nie było dość środków, by wszystkich ewakuować; pół miasta stało pod wodą. Taki poradnik jest po to, by przypomnieć nie tylko naszą historię, ale i to, iż świat bywa nieprzewidywalny. Lubię powiedzenie: jeżeli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach.

– Z tego, co Pan mówi, poradniki mają nie straszyć.

– Właśnie tak. Mają nie straszyć, tylko pokazywać, iż życie potrafi zaskoczyć, i iż nad każdą trudnością nie ma sensu wpadać w histerię. Są w nim przykłady, jak rozmawiać z młodymi ludźmi i jak budować odpowiedzialność rodzica, żeby dziecko czuło się spokojniejsze i miało zaufanie do dorosłego, który za nie odpowiada. To ważne także dla samych rodziców – wychowanych w czasach pokoju, gdy nic się nie działo. Kiedy przyjdzie kryzys, mają poczuć: damy radę. Wystarczy zapamiętać kilka rzeczy – jak rozmawiać, co robić, jak się zabezpieczyć.

– To w gruncie rzeczy domowa zapobiegliwość.

– Dokładnie. Tak jak przed każdym wyjazdem pakujemy coś na wszelki wypadek – w każdej apteczce jest plaster, coś na ból głowy, coś na żołądek. Tu chodzi o to samo: żeby mieć w domu pewien zapas. Zwykle lepiej dbamy o innych niż o siebie. jeżeli mamy psa albo kota, zawsze pilnujemy zapasu karmy – a dla siebie już niekoniecznie. Te poradniki przypominają więc: zadbaj też o siebie, nie tylko o świat dookoła.

Kupujesz kilka puszek dla zwierzaka – kup i kilka dla siebie, na zapas. Mogą stać w piwnicy albo w szafce. Kup wodę i co dwa, trzy miesiące wymieniaj ją na świeżą; starą podlejesz kwiaty, więc nic się nie marnuje. Okoliczności się zmieniają, ale to nie koniec świata – to po prostu kwestia przygotowania, za pomocą którego czujemy się pewnie i spokojnie śpimy.

– Dziękuję za rozmowę

Idź do oryginalnego materiału